25 lis 2021

Chce zmienić swoje życie

Muszę zmienić swoje zycie.
Tym razem na serio. 
Mam dość tego, ze tracę młodość na nic.
Na lenistwo. 


Tylko, ze to nie jest takie proste.
Muszę gdzieś wyjechać i zacząć od nowa. 
Wszystko od nowa.
To na pewno da mi kopa do działania. 

Boję się, ale wiem że muszę. Chcę już wyjechać na studia i chociaż na chwilę zapomnieć o tym jak bardzo mam spierdolone zycie.

Nie chce zapominać o niczym i o nikim.
Ja po prostu chciałbym w końcu zacząć normalnie żyć... 

Tego chce najbardziej.

Chce poznawać ludzi i być dobrym człowiekiem.
Czasem mi nie wychodzi - wiem. 
Jestem tylko człowiekiem który popełnia błędy, dużo błędów.

Nie zawsze się uczę na nich i to jest coś co chciałbym zmienić bo utknę w gownie.

Moje nowe postanowienie:
Doceń siebie i swoje wartości. Jesteś dobry Adrian. Zacznij zyc, bo zasługujesz. Kocham Cię.

                                                       Adrian, lat 19.

18 lis 2021

Samotny (nowa edycja)

Ghr..
Fajne zaczęcie posta - wiem. 
Czuję się taaaaki samotny.
Dawno się taki nie czułem. 
Trochę zaczynam przejmować się tym, że faktycznie nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać szczerze.

Wiem, odwala mi trochę.
Przed każdymi urodzinami mi odwala. 
Dlaczego?
Nie wiem. 

Boję się samotności.
Już wiem, jak się czuły niektóre osoby... 
Da się tak bez ludzi?
Pewnie się da, ale jest zajebiscie ciężko. 

DALEJ WIERZĘ

Tak jak kiedyś, chodziłem na sądy, siadałem wśród drzew, patrzyłem w niebo i myślałem co mam zrobić.
Znowu muszę tak zrobić. 
Natura da mi znać, zawsze podpowiada co mam robić.

Pogubiłem się w tym wszystkim.
Odwalam, przesadzam, nie oddycham. 

Mam coś odwalić, żeby wszyscy się zesrali, a później iść do wyra i spać?
CO ROBIĆ????? 

Samotność jest dziwna, naprawdę bardzo dziwna.
Z jednej strony super No bo masz czas dla siebie, ale z drugiej strony to nie ma z kim tego robić. 
Bo mógłbym w sumie oglądać 
seriale z kimś, 
śmiać się z kimś, 
płakać z kimś,
Odwalać z kimś. 

Ale nie mam z kim. Tutaj jest problem.
Jak znaleźć tego kogoś? 
Jak nie być samotnym??

9 lis 2021

Nie łącz tego

Jak mogę mówić komuś jak się czuje, skoro przez całe życie nikogo to nie interesowało.
To nie jest takie proste, otworzyć się i mówic o wszystkim co czujesz. 
Wolę nie mówić.
Wolę nie czuć. 

Usłyszałem raz komentarz: "nie czuję współczucia". Może to nie jest komentarz, ale to zabrzmiało bardzo... Hmmm raniaco?
Kiedy powiedziałem, coś co naprawdę mnie bolało to spotkałem się właśnie z taką odpowiedzią. 

Utwierdziła mnie w fakcie, że nie ma sensu cokolwiek mówić.
Wolę to napisać. 
Wolę wykrzyczeć.

Tak trzeba żyć i już.
Ludzie odchodzą i znajdują kogoś innego na Twoje miejsce i mimo, że to zajebiscie boli to tak już jest i tego nie zmienisz. 

Jestem sam od... Zawsze?
Nie wiem jak to wyjaśnić, byłem w związku, miałem niby przyjaciół, ale zawsze czułem pustkę. Pustkę, której nikt nie umiał wypełnić. 
Nie dało się.
Ja tego nie chciałem. 
Nie obwiniam nikogo, obwiniam tylko i wyłącznie siebie, bo nie umiem ufać.
To moja wina.

Ostatni znowu spotkała mnie podobna sytuacja.
Przyjaźń przyjaźnią 
Związek związkiem.
Nie da się tego pogodzić, mówię naprawdę w chuj poważnie. 
Nie da się bo zawsze będzie coś nie tak.
Niektóre rzeczy lepiej nie łączyć. 
Bo może wyjść nieźle gówno, prawda?

Kończąc moje wywody i żale.
Napisze tylko...


Srac na to. 

7 lis 2021

napisałem to pod wpływem emocji

Wiedz że uwielbiałem z tobą rozmawiac
To 4h mijały jak my siebie na ulicy
Zawsze byłem chętny do rozmowy
A teraz obserwuję jak uciekasz w ramiona nieznajomego faceta.

Takie złe spojrzenie, kiedy mnie miałaś.
Twoje serce nie złamane, moje nieuleczalne.

Wszystko co robiłem, tylko po to żeby Ci zaimponować.
Wszystko co zrobiłaś, tylko po to żeby kogoś pokochać.

Uciekalas do mnie, gdy tylko źle bylo
Przekroczyłem granicę, gdy przekroczyłaś z alkoholem.
Zawsze byłem twój dla moich znajomych.

Teraz za każdym razem, gdy cie widzę
Zastanawiam się kiedy staniesz obok.
Przecież wiesz ze zrobiłbym to jeszcze raz.
Tylko po to żeby znów nazwać cię moją.


To już dawno przestał być słodki smak, przecież tyle mamy w sobie wad.
Ciągle spadamy, ale próbujemy wznieść sie
Jaki to ma sens przecież już dawno zepsulismy się.
Chciałbym móc cie nienawidzieć, ale dalej mam uśmiech na twarzy.

Mam nadzieję, że kiedyś to zrozumiesz.
Już za późno by cię znów tak nazwać.
Bardzo starasz się, ale błądzisz niewiadomo gdzie.
Nie trać trzeźwości swej, bo w końcu skończy się to źle.


Cóż, mam nadzieję że byłem kiedyś najlepszy.
Nawet nie najlepszy.
Mam nadzieję, że kiedyś byłem twój.
Bo już dawno termin "twój" stał się twój. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka