Dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłem niezapominajki w tym roku
I pomyślałem o tobie Łukaszu
Ty nigdy nie będziesz zapomniany
Nigdy nie zapomnimy tego co dla nas zrobiłeś i robisz dalej, mimo że już Cię z nami nie ma
Sam nie mogę zrozumieć dlaczego tak bardzo przeżywam twoją śmierć. Przecież nigdy się nie znaliśmy.
Nawet nie wiedziałeś o moim istnieniu. Ale ja wiedziałem o twoim. I o tym jak bardzo angażujesz się w sprawy cholernie ważne.
A teraz…
Nie ma Cię
Kto będzie codziennie dodawał posty o tym, że kolejny raz na#teamlitewka udało się uzbierać pieniądze na chore dzieci. Lub pieski. Lub schroniska. I wszystko inne co nam dawałeś.
Może nie powinienem tak przeżywać? Sam już nie wiem co teraz powinienem, a co nie. Bez ciebie to będzie wydawać się takie ciężkie.
Ale chce obiecać tobie
I sobie
Że postaram się walczyć o dobro, by nie zhańbić twojego imienia.
Kiedyś wywalczyłem kosze na śmieci, na moim starym osiedlu. Wiem, że nie mogę się porównywać. Choć to już był krok do tego, by dbać o podobne wartości co twoje. Może dlatego jesteś mi tak bliski?
Na koniec chce jeszcze napisać
Wiem że teraz jesteś z tym o co walczyłeś tak długo. Czy to ludzie czy to zwierzęta. Ale wiem że tam gdzie trafiłeś, jest ci dobrze.
Dziękuję za wszystko.