Powiedz mi, co to za różnica — być czy nie być?
Czasem mam wrażenie, że dla świata to i tak obojętne.
Codziennie zatracam się w sobie głębiej i głębiej.
I coraz częściej nie wiem, czy chcę jeszcze gdzieś należeć.
Kocham — choć może to złe słowo.
To coś więcej niż przywiązanie, a jednocześnie mniej,
bo przecież oczekujemy innych rzeczy.
A ja nie potrafię dać tego, czego pragnie druga strona.
→ Nawet tej nocy, gdy spadały gwiazdy, byłem sam.
Ktoś inny patrzył w niebo obok Ciebie, a ja — pytałem siebie,
czy to jeszcze coś znaczy.
Przecież znasz mnie, prawda?
Powiedz, że pamiętasz, co lubię.
Bo jeszcze niedawno wiedziałeś.
Choć nie zaglądałeś do książek, choć nie czytasz tego, co ważne dla mnie.
A jednak potrafiłeś rozumieć.
Czy znasz moje ciało tak, jak zna się litery, które tworzą opowieść?
Czy chciałbyś je przeczytać — od początku do końca?
Chyba znów jestem smutny.