Przeprowadziłem się do krakowa
i to daje mi nadzieje na nowe zycie. na to aby doswiadczyc czegos nowego, ciekawego.
chce spelniac swoje marzenia i rozwijac sie.
boje sie. oczywiscie ze sie boje, ale chce tego.
jesli sie nie uda, to trudno. wtedy bede myslec.
to wielkie miasto. to juz nie to samo co poprzednio i tego sie boje. boje sie mentalnosci ludzi, boje sie ich sposobu bycia. boje sie wszystkiego, ale chce.
bylo ciezko to ogarnac, no bo to ponad 500km. to jest cala polska. to jest w chuj i jeszcze wiecej. a najbardziej, boje sie pracy. bardzo