24 wrz 2026

Pierwsze dni jesieni+melancholia w zapasie

Dzisiaj pierwszy dzień jesieni

A jesień kojarzy mi się już z taką szkołą podstawową 


Dzisiaj myślałem o tym jak byłem w trzeciej klasie

Liczyłem, liczyłem ile mógłbym mieć lat

2010, miałem 9 lat


Tylko słyszałem, że nie zdam

Bo się nie uczę

Bo nie umiem

Bo mam w dupie

Bo jestem „tumanem”


Ale

Ja miałem 9 lat 

Chciałem umiec

Ale nikt nie pokazał 


Zawsze myślałem, że to moja wina

Do dzisiaj, obwiniałem się za to, że nic nie umiem

Że się nie nadaję 

Że jestem beznadziejny


Nikt mi nie pomagał

Nie byłem bystrym dzieckiem 

Potrzebowałem większej uwagi 


Dlatego bałem się tam chodzić

Tak bardzo się bałem

Na język polski chodziłem cały roztrzęsiony 

Tak okropnie się bałem

Czasami prawie mdlałem 


Nikt mnie tam nie lubił

Sam nie wiem do końca dlaczego 

I dalej, do dzisiaj się za to obwiniałem 


Byłem dzieckiem


Byłem tylko dzieckiem, a nie miałem zrozumienia 

Nikt nie chciał

Zamykałem się w sobie i w swoim dzienniku 

Tam pisałem o samobójstwie


Naprawdę nie chciałem żyć 

Nie widziałem przyszłości

A myśl o tym, że mogę nie zdać 

Rozwalał mój świat 


Miałem 10 lat 


To dalej nie jest za wiele 

A później trwało to do 2014

Miałem jeszcze 12 lat, brakowało kilka miesięcy do 13

To dalej jest mało


Zawsze trzeba było być samodzielnym

A teraz sobie nie radzę 

Teraz już nie wiem jak

Nie umiem


Presja za presją 

Leki zmieniane, a nie działają 

Co dalej będzie?


Co więcej zrobić?







​

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka