Dzisiaj pierwszy dzień jesieni
A jesień kojarzy mi się już z taką szkołą podstawową
Dzisiaj myślałem o tym jak byłem w trzeciej klasie
Liczyłem, liczyłem ile mógłbym mieć lat
2010, miałem 9 lat
Tylko słyszałem, że nie zdam
Bo się nie uczę
Bo nie umiem
Bo mam w dupie
Bo jestem „tumanem”
Ale
Ja miałem 9 lat
Chciałem umiec
Ale nikt nie pokazał
Zawsze myślałem, że to moja wina
Do dzisiaj, obwiniałem się za to, że nic nie umiem
Że się nie nadaję
Że jestem beznadziejny
Nikt mi nie pomagał
Nie byłem bystrym dzieckiem
Potrzebowałem większej uwagi
Dlatego bałem się tam chodzić
Tak bardzo się bałem
Na język polski chodziłem cały roztrzęsiony
Tak okropnie się bałem
Czasami prawie mdlałem
Nikt mnie tam nie lubił
Sam nie wiem do końca dlaczego
I dalej, do dzisiaj się za to obwiniałem
Byłem dzieckiem
Byłem tylko dzieckiem, a nie miałem zrozumienia
Nikt nie chciał
Zamykałem się w sobie i w swoim dzienniku
Tam pisałem o samobójstwie
Naprawdę nie chciałem żyć
Nie widziałem przyszłości
A myśl o tym, że mogę nie zdać
Rozwalał mój świat
Miałem 10 lat
To dalej nie jest za wiele
A później trwało to do 2014
Miałem jeszcze 12 lat, brakowało kilka miesięcy do 13
To dalej jest mało
Zawsze trzeba było być samodzielnym
A teraz sobie nie radzę
Teraz już nie wiem jak
Nie umiem
Presja za presją
Leki zmieniane, a nie działają
Co dalej będzie?
Co więcej zrobić?


Brak komentarzy :
Prześlij komentarz