14 sie 2021

Memories

 Nie wiem, który to post o tobie, ale wydaje mi się, że nie pierwszy.





Nasza historia ma już zapisane w sobie dość dużo stron.
Niektóre strony powoli odlatują.
Niszczymy nasze wspomnienia tymi zjebanymi kłótniami, a ja nawet nie wiem o co my sie wkurwiamy na siebie.

Totalnie nie umiemy ze sobą pisać już, nie mamy o czym.
Ja o coś pytam ty nie odpowiadasz, jak sie pytam co tam to od razu zmieniasz temat.
Czuję się jak w styczniu, ale ja już nie chce tego naprawiać.
Co ma być to będzie.

Nauczyłem się, żeby nie trzymać ludzi na siłę przy sobie.
Nie da się, bo wtedy będziecie się coraz gorzej dogadywać - tak jak my teraz.

Powiedziałem sobie w styczniu, że jeśli będzie taki moment kiedy trzeba będzie to zakończyć, to trzeba będzie to zrobić, żeby nie niszczyć zajebistych wspomnień.
Bo po co je niszczyć?

Wspomnienia to coś, co możemy zatrzymać na zawsze.
Serio.
Nikt ci nie odbierze wspomnień.
Dlatego, trzeba o nie dbać.

Ja już nie zamierzam znowu sie starać i przyjmować przeprosin a za chwilę znowu to samo.
To jest takie w chuj bez sensu.
Jeśli to ma przetrwać to przetrwa.

A ja chce przerwę, naprawdę chce przerwę od ciebie.


9 sie 2021

Trudny temat

 Znowu ta przyjaźń, 
ale tak,
musze o tym napisać.

Chociaż ile raz można pisać to samo?
Dlatego napisze to ostatni raz.


Boli mnie to, że ludzie, którzy uważają się za moich przyjaciół, nie potrafią się zapytać co u mnie słychać.
Wychodzę czasem i oczywiście, że lubię ich słuchać, lubię im w jakkolwiek pomóc doradzić.
Tylko szkoda, że to nie działa w dwie strony.
Chciałbym zostać chociaż raz wysłuchany bez zmieniania tematu.
I chodzi mi o tych ludzi tutaj, ludzie, którzy mieszkają niedaleko mnie.
Ludzie, którzy mówią, że mnie kochają, mówią że jestem ważny a nie potrafią mnie wysłuchać.

Wiem, że o czymś czasem gadam za dużo, tak było z kofeinowym.
Tylko to chodzi o to, że jestem z tego dumny.
Jestem dumny z tego, że ja to wyreżyserowałem, że ja to stworzyłem, że ja to nakręciłem, że ja to zmontowałem i że ja tam zagrałem oczywiście z pomocą innych.
Dlatego o tym dużo mówiłem.
Bo uwierzcie mi, to nie jest takie proste.
Jestem z tego cholernie dumny.
Bardzo dumny.

To jest jedyna rzecz o której mówiłem za dużo.
Zazwyczaj siedzę totalnie cicho. 
Wsłuchuję się.
Mimo, że czasem uważam, że przesadzacie to i tak staram się pomóc bo wiem, że to jest ważne dla was.

Eh no nic.
Ostatni raz to piszę, obiecuję

30 lip 2021

Straciłem Power

Powiem wam, że chyba straciłem już power.
Często tak mam, że robię coś cały czas, mam taką moc, a później... Padam... 
Nie chce mi się nic, totalnie nic.

Powiem wam, że nawet jakąkolwiek ucieczka, gdziekolwiek mnie nie pociesza.
Kiedyś jak rozmawiałem z naprawdę mądrym człowiekiem powiedziałem, że chciałbym uciec i żyć normalnie. 
Dał mi do świadomości to, że przecież wszędzie jest tak samo. Może przez chwilę jest dobrze, ale i tak po czasie znajdziemy wady.

To jest prawda. Wszędzie będzie chujowo. Tego się nie zmieni. Już zawsze, na zawsze będzie chujowo.
I są tylko dwie opcje:
-Albo się z tym pogodzisz
- albo się z tym nie pogodzisz i będziesz żyć w złudnej nadziei, że kiedyś będzie lepiej. 

Nie bedzie lepiej.

Straciłem Power do nagrywania, pisania, okazywania uczuć, robienia zdjęć, do bycia miłym, do słuchania, pomagania, okazywania empatii, kochania, do przyjaźni, do starania się, oglądania, robienia czegokolwiek, udawania że wszystko jest okej. 

A przede wszystkim, straciłem Power do życia.

19 lip 2021

Tytuł

 Teraz, nie wiem czy to był dobry pomysł.
Ponowny kontakt z tobą.
Jedna część mnie mówi: dobrze zrobiłeś, znacie sie całe życie.
A druga: przecież zrobiła ci taka okropna rzecz, dalej jest dla ciebie chujowa i niesprawiedliwa, dlaczego to zrobiles?

a ja nie wiem dlaczego to zrobilem.
bo czasem mam taka wielka ochote poczuc sie jak dawniej i moze dlatego ci przebaczylem.
zeby bylo jak dawniej.
cos mnie do ciebie przyciaga ale dalej za chuja nie wiem co.
tylko ze ja juz tego chyba nie chce.
powinnismy na pewno zamknac rozdzial w ogole jakiejkolwiek przyjazni.
i byc tylko na czesc.

tak powinno byc, nie wiem dlaczego jest inaczej.
zawsze gdy nadchodzi wieczor mam ochote do ciebie napisac, jakas energia.
a jak juz piszemy i ci opowiadam co u mnie sie dzialo a ty nawet nie odpowiesz to krew mnie nagla zalewa.
ty mowisz ze nie wiesz co masz odpowiedziec, wiec dam ci przyklad:
"super, ze spedziles ten dzien mniej wiecej tak jak sobie zaplanowales, miejmy nadzieje ze jutrzejszy dzien bedzie jeszcze lepszy od tego"
TO NAPRAWDE NIE JEST KURWA TAKIE TRUDNE

w takich mometach wlasnie zadaje sobie pytanie po co.
po co to naprawialismy skoro i tak jest tak jak bylo
ty nie widzisz problemu, wiesz ze mnie to wkurwia ale nie wiem czy chcesz to w gole zmieniac.

A teraz znowu napisalas ze widzialas mnie ale nie podeszlas bo z kims gadalem.
okej i?
to tak jakby wyjebane we mnie bo po co
takie udawanie ze mnie nie znasz.
jesli nie widzisz problemu to okej
ale zrobie tak jak ty - bede udawac ze cie nie znam

20 cze 2021

Musiałeś

Poraz kolejny zostałem przez ciebie odrzucony.
Tylko teraz to już nie w taki sam sposób. 
I teraz to nie ja czuję się urażony, smutny i przygnębiony. 

Tym razem to ty musiałeś podjąć taka decyzję.
Zostales zmuszony przez najbliższą Ci osobę i to jest dla mnie w tym wszystkim najgorsze.

Tylko twój płacz w tej słuchawce mnie tak bardzo poruszył, że chciałem być z tobą wtedy i cie tylko przytulić.

Wiem, że chcesz mieć ze mną kontakt. Ja z tobą też, zawsze chciałem.
Przyjdzie taki czas że sam będziesz wiedział co zrobić. A ja będę czekać. Naprawdę będę czekać. 

Nie na związek, nie na cokolwiek innego tylko na to, że zadzwonisz i powiesz że jest dobrze.
Dzisiaj płaczesz a jutro możesz się z tego śmiać. 
Nie wiem jak będzie.

Ale wiem, że nie zrobiłeś tego celowo.
I wiem, że chcesz. 
Jest okej, ja dam radę.

Trzymam za ciebie kciuki 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka