19 lis 2019

Zbiór moich krótkich wierszy| ZAŁAMANIE


Ja i Ty
to
nieskończona
tęsknota
*
*
TY się pojawiłeś
JA 
zniknąłem
*
*
Nie ma Ciebie
Nie ma mnie
*
*
Wszedłeś w moje
życie
i
pozostawiłeś
tylko
pustkę
*
*
Nie wiem jak opisać tęsknotę,
ból
cierpienie.
Mogę ująć to tylko w jednym słowie:
Ty
*
*
Ten wiatr, który przeszywał moją skórę, jest podobny do Ciebie.
Ty przeszywałeś moją skórę.
Ty odfrunąłeś jak wiatr.
*
*
Tutaj.
Nie chodzi o to czy boli.
Nie chodzi o to jak cierpię.
Tutaj.
Chodzi o to.
Jak ty szybko pogodziłeś się
ze stratą
mnie.
*
*
Boli mnie,
że z dnia, na dzień.
Czas.
Zamazuje mi w pamięci
Twoją
twarz.
*
*
Przecież, nie ma nas.
To dlaczego
Jestem 
Ja?
*
*
Pokochałem Cię.
Za to, nienawidzę
siebie.
Ciebie
nienawidzę za danie mi
nadziei.
*
*
Nie płacze
bo
Nie cierpię.
*
*
Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie?
Ja:
byłem zestresowany, ale nie bałem się
ponieważ,
dałem życiu ostatnią szanse.
Ty:
grałeś na telefonie.

Kto kogo bardziej kochał?
*
*
Jestem tak bardzo znudzony
*
*
Czy po tym wszystkim co mi zrobiłeś,
będę w stanie znowu kogoś tak pokochać jak ciebie?
i zaufać
tak jak
Tobie?
*
*
Koniec tego pierdolonego świata
*




2 lis 2019

Młodość

Wiadomość o tym, że Ralph Kaminski wydaje nową płytę i to kilka dni przed moimi urodzinami, rozwaliła mnie.
Wiem tylko tyle- TA PŁYTA BĘDZIE CUDOWNA, jak ta poprzednia.

Ralph uratował mnie przed załamaniem.
Taką samotnością...
Takim załamaniem...
Uratowałem mnie przed upadkiem.


Oczywiście kiedy wyjawił tą informacja
od razu zamówiłem płytę.
Nie ważne ile by kosztowała ta płyta.
Wiem, że jego muzyka jest warta tego.
Bo wiem, że ta płyta będzie
Uczuciowa,
Smutna,
Kosmiczna,
Wrażliwa,
i
będzie wspomnieniem.


Ten ból, który opisuje w swoich piosenkach tak bardzo do mnie trafia.
Wtedy dużo myślę...
Dają mi tak bardzo do myślenia...

Młodość minie.
Wszystko minie.
Niczego nie będzie.
Albo zostaniemy we wspomnieniach najbliższych,
albo
nie będziemy wspomnieniem.
Będziemy tylko wiatrem w powietrzu.
Będziemy tylko zapomnianym dwutlenkiem węgla.
Młodość jest jedna.
Wszystko jest tylko raz.
Tylko
raz.


14 wrz 2019

Nie jestem wyspą

Piosenka Ewy, która jest naprawdę stara.
Pt: "Nie jesteś wyspą".
Jestem jej fanem a poznałem ją niedawno bo w marcu.
Wtedy kiedy zacząłem się z Tobą poznawać.
Już zawsze będzie kojarzyć mi się z Tobą.

Poznając tą piosenkę, poznawałem też Ciebie.
Chodziłem w nocy i słuchałem tej piosenki, pisząc z Tobą.
Słuchałem jej, rozmawiając z Tobą.
Słuchałem jej idąc do Ciebie.


"Ktokolwiek Ciebie zranił,
Ktokolwiek złamał serce
Zmienił całe Twoje życie,
Jesteś cieniem na wietrze"

Dopiero teraz zrozumiałem, po tylu dniach, że nie jestem wyspą.
Że mimo wszystko gdzieś tam daleko, jest osoba, która mnie kocha.
Nie zostawi.
Powie, że zawsze będzie.
Że mnie kocha...
Że jestem najważniejszy.

Kiedyś było: "Nie płacz kochanie, wszystko będzie dobrze"
Z czasem zaczęło się przeradzać w: "Czemu znowu beczysz?"

Powiedz... Co się zmieniło?
Tak bardzo za Tobą tęsknie, że nawet sobie nie wyobrażasz...
Modliłem się do Boga, aby znaleźć kogoś takiego jak Ty.
6 lat czekałem na Ciebie.
Najwidoczniej Bóg ma dla mnie inne plany.


Jesteś Boże?
Bo czuje się tak okropnie jak kiedyś.
Dlaczego jestem takim idiotą?
Dlaczego wszystkim dookoła ufam, a później cierpię.
Dlaczego jestem wrażliwy?

Mam tak bardzo dość naprawdę.
Robię sobie niepotrzebnie nadzieję.
Dlaczego?
Jak mam to wszystko przetrwać?

Ty dalej udawaj, że nic się nie dzieje...

Nie jestem ważny.
Nie jestem sobą.
Nie jestem wyspą.


(...)Że mimo wszystko gdzieś tam daleko, jest osoba, która mnie kocha.
Nie zostawi.
Powie, że zawsze będzie.
Że mnie kocha...
Że jestem najważniejszy.

Już znalazłem.
To Ty...


Tęsknie.

29 sie 2019

Nie trać mnie

(KLIK)
Nie wiem jak napisać tego posta.
Wiem o czym chce pisać, ale nie wiem jak to wszystko ładnie ułożyć.
Minął tydzień,
tydzień od kiedy Cię nie mam,
tydzień od kiedy zepsułem wszystko.



Ale dalej mam nadzieję, naprawdę.
Ale ty chyba nie masz tej nadziei.
Ale nasz weekend w Rzeszowie pokazał mi jak bardzo Cię kocham.
Oczywiście wiedziałem to wcześniej,
ale wtedy...
Wtedy poczułem, że mogę z Tobą wszystko,
że chcę z Tobą mieszkać,
chcę z Tobą przeżyć całe moje życie,
chcę spać z Tobą w jednym łóżku,
chcę mieszkać w drewnianym, małym domku,
ale tylko z Tobą.


Tylko z tobą chcę dzielić moje dni.
K proszę zrozum, nie stracisz mnie.
Obiecuje.

Nie musimy spędzać ze sobą każdego dnia, teraz to wiem.
Bo to właśnie nas dzieli.
Lecz Ty już mnie nie chcesz.
Bo wszystko zjebałem.
Wszystko.


Dlatego znowu bałem się pokochać i zaufać.
Ale udało Ci się.
Poznałem.
Zaufałem.
Zakochałem.
Zyskałem.
Straciłem.

Ten schemat powtarza się zawsze.
Zawsze to wszystko się tak kończy.
Ale tym razem nie odpuszczam, bo zależy mi na Tobie tak bardzo,
że będę walczyć.
Pytanie brzmi, ile mam jeszcze siły.
Bo jestem silny, ale czy mam siłę?
Tak, nie, nie wiem.

Nie trać mnie.
Proszę...


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka