2 sie 2016

Powrót ! Co u mnie?

HEJ! Nie wiecie nawet jak mi was brakowało <3 Dość długo mnie nie było i muszę to nadrobić. Pewnie zapytacie się jak było u mnie. Zacznijmy od początku.
Kiedy już mieliśmy wsiadać do autobusu, nabrała mnie niechęć po prostu nie chciałem jechać, chciałem zostać. Prosiłem mamę tek bardzo i tak długo, ale nic z tego. Musiałem pojechać bo innego wyjścia nie było, myślałem, że to będą najgorsze wakacje kiedykolwiek przeżyłem i po części były. Ale na szczęście jechała jedna moja koleżanka ze szkoły (Pozdrawiam Gabrysia). No i pocieszała mnie, że będzie dobrze i w ogóle. Ja i tak zbytnio nie słuchałem, martwiłem się że nie będę mieć z nikim namiotu. Po przyjechaniu dostałem namiot z jakimiś dziećmi co mają po 10-12 lat. Powiedziałem sobie w myślach, że gorzej być nie może, ale oczywiście mogło. Caaały obóz zaczął mnie obgadywać, że jestem pedałem itp. Ja nie przejmowałem się tym na początku powiedziałem sobie, okej to tylko hejty, hejty zawsze były i będą, ale kiedy doszło do tego, że zaczęli wyzywać mnie od najgorszych to miałem dość, chciałem jechać tak bardzo. A najlepsze jest to, że chodziła plotka, że jestem gejem, mam dziewczynę, chodzę z nią od 7 dni znamy się od 5 a jesteśmy tu 6. Ta plotka mnie rozwaliła naprawdę, nikt chyba nie powiedział gorszej plotki. Ale po czasie zaczęło się poznawać ludzi (oczywiście pod koniec obozu) i one są bardzo fajne. Jedyne co było tam fajne to, to, że poznałem niektórych ludzi i, że na koniec obozu dostaliśmy POWER bank. Chyba to tyle na dzisiaj. Chcę następny wpis napisać o Gdańsku, Krynica Morska, Westerplatte. Napiszcie w komentarzach co chcecie jako pierwsze bym napisał. Pozdrawiam !
Adrian Fechner

19 lip 2016

♪Muzyka♪ Ostatni post.

Muzyka, czym ona jest? Dla mnie gdyby nie było muzyki, nie byłoby mnie. Naprawdę. Kiedy obejrzałem taki serial muzyczny zrozumiałem, że muzyka to taka moja pasja, że zawsze ją kochałem i będę kochać. Kiedy sobie to uświadomiłem to nie byłoby takiego momentu żebym nie śpiewał, nie puszczał muzyki. Muzyka jest we mnie. Lubię pop i innych gatunków muzycznych nie za bardzo no chyba, że pop-rock. Jak mi jest smutno słucham smutnych piosenek (tak Adrian żebyś się bardziej smucił), a kiedy jest mi wesoło to takich weselszych. Ale zawsze słuchałem i będę słuchać tak zostanie piosenek tych przez, które uświadomiłem sobie, że muzyka jest we mnie. Zawsze będę o nich pamiętać. Kiedy jeżdżę na rolkach słucham je. Kiedy coś robię również, ale teraz mam swoją idolkę, raczej dwie idolki:
- Demi Lovato 

- Ewa Farna 
Demi zmieniła moje życie o 360 stopni. Jej muzyka. WOW naprawdę. Polecam naprawdę zaczęło się na "Skyscraper", a chyba się nie skończy tak szybko. Znaczy nie zaczęło się od "Skyscraper" lecz bardziej od Camp Rock. Od "This is me" później "Słoneczna Sonny", a później kiedy Demi zrezygnowała z aktorstwa, zapomniałem o niej... Później wróciłem w 2013. I do tej pory jestem Lovatic. I łatwo z tym nie skończę ;)

Fanem Ewy zostałem w 2008 8 lat kiedy jestem Farnoholikiem. Nigdy nie było tak, że zapomniałem o jej muzyce czy o czymkolwiek. Zawsze w mojej głowie były jej piosenki, które również zmieniły moje życie.
"La la laj" "Dmuchawce, latawce, wiatr" (wiem, że to nie jej piosenka, ale w jej wykonaniu według mnie jest lepsza), "Znak", "Cicho" i wiele, wiele, więcej. 

Tyle o muzyce. 

Więc wyjeżdżam za 2 dni, to ostatni post dopóki nie wrócę. Kiedy wrócę muszę sporo nadrobić. Ale na pewno nadrobię, obiecuję będę wrzucał jakieś zdjęcia. Jeeeju nie wiem jak to pisać... Mam nadzieję, że będzie tak fajnie. Do widzenia ! Pozdrawiam !



Adrian Fechner

9 lip 2016

"Adrian pedał"

Hej. Dużo ludzi mówi, że jestem pedałem, że się nie tak ubieram, że źle układam włosy, że mam inny styl. Ja jestem sobą (raczej) i ludzi to nie powinno obchodzić jaki ja jestem co robię i w ogóle jaki ja jestem bo ja nie zajmuję się kimś innym, mnie nie obchodzi co ludzie robią. Najgorsze jest to, że oni nawet chyba nie wiedzą cop to znaczy "pedał". Nie przejmuję się tym za bardzo, ale jak to widze (bo jeszcze jestem wszędzie napisany "ADRIAN TO PEDAŁ") to przyznam przykro mi się robi, ale po chwili przypominam sobie po co się smucisz? Nie warto. Dużo osób mnie nie lubi ze względu, że się tak zachowuje, jak? Wolę kolegować się z dziewczynami niż z chłopakami. Taki jestem, przykro mi, NIKT tego nie zmieni. Jestem jaki jestem, a każdy jest inny. Gorsze jest to, że ta osoba, która to pisze to... Mój brat cioteczny. Nie wiem czy on czuje sie zazdrosny, czy po prostu chce być "fajny". Jakbym był wredny napisałbym tak samo, ale po co mi to? Nie będę taki sam jak on czyli jaki? Żałosny. Ludzie wytykają mi wady, a sami nie są idealni. Chyba naprawdę jestem taki... nienormalny. Ups. To nie było chcący, nie będę płakać, nie załamię się kolejny raz. On też nie jest idealny, ciągle się przechwala i myśli, że jest wspaniały, najlepszy, a każdy wie, że tak nie jest. PRZYKRO MI. Jak na razie, mam to gdzieś. Miło mi. 
Adrian Fechner

2 lip 2016

Przyjaźń...

Hej. Od razu mówię, że jeśli ludzi nie obchodzi moje zdanie na temat fałszywej przyjaźni, może opuścić bloga. Fałszywa przyjaźń... W życiu spotkało mnie dużo takiej "Przyjaźni", ale to co spotkało mnie kilka dni temu... Nawet ja bym się nie domyślił.. Chyba nikt. Może od początku. Przyjaźniłem się z wieloma osobami. Miałem takie 2 najlepsze przyjaciółki. Pokłóciliśmy się, lecz potem jedna mnie przerosiła, druga zaś powiedziała, że nie ma za co mnie przerosić, ale późnij przerosiła. Było okej. Pewnego dnia kiedy powiedziałem im o blogu, to myślałem, że będzie fajnie, że będą mnie wspierać i w ogóle. Tak było, ale co się okazało. Że jedna z nich wygadała mojemu kuzynowi o blogu (Prosiłem, aby nikomu nie mówiły, bo będę mieć znowu przypał w szkole. Jedna dotrzymała obietnicy). On trochę się zdziwił, ale powiedział mi, że po prostu przeglądał blogi i trafił na mojego. Zrozumiałem, przez chwilę chciałem usunąć bloga, ale obiecał, że nikomu nie powie. Zaufałem mu. Dotrzymał tajemnicy. Ale dowiedziałem się właśnie, że osoba, którą dobrze znam wyśmiewała się ze mnie i przesłała mojego bloga. Powiedział mi tylko, że bardzo dobrze znam tą osobę, tak szczerze nie wiedziałem o kogo mu chodzi, byłem zawiedziony, że kto mógł powiedzieć jak wiedziały tylko 2 osoby. No i koleżanka mojego kuzyna, ale ona odpada. Więc myślę, no i nie wiedziałem, że to ona. Napisał mi wreszcie, że to ona i w ogóle. Napisałem do niej, że jej zaufałem ona to wykorzystała. A ona wielce nie wie o co chodzi (U niej to normalne, zgrywa niewiniątka). Napisałem żeby sobie przypomniała z kim w czerwcu mnie obgadywała. "Nie wiem". To napisałem jej, że obgaduje mnie z tą i tą osobą. Ona, że mogę to olać. Ja takie WTF??!?! I już wiedziała o co chodzi. Chcę wam dać radę. Nigdy nie daj się oszukać przez takie osoby jak ona. Bo później odbiję wam się to na psychice. Tego co doświadczyłem, nie wiem czy dużo, czy mało, to wynika z tego, że po prostu... Przyjaźń nie istnieje. Moim zdaniem, już nie. Kto by chciał cierpieć tyle razy? Może ktoś tam na Ciebie czeka, ale ja mam osobiście dość kłamstwa, dość wszystkiego, dość po prostu wszystkiego co z przyjaźnią związane... Istnieją na tym świecie jeszcze ludzie, którzy są warci zaufania? Którzy cię wysłuchają i postarają się pomóc a nie powiedzieć "OK" jak teraz mówią. Prawdziwy przyjaciel powinien... wysłuchać cię, pomóc. No ja już nie rozumiem co się dzieje... Proszę was napiszcie czy są tutaj ludzie, którzy nie zachowują się tak jak to opisałem. Dlaczego zawsze ja muszę trafiać na ludzi, którzy krzywdzą, a oni albo nie zdają sobie z tego sprawy, albo ich po prostu to nie obchodzi. Ludzie są fałszywi. I to tyle, co chciałem dzisiaj napisać... Do usłyszenia. Cześć.
Adrian Fechner

26 cze 2016

Wakacje! Wyjazd.

Cześć w dzisiejszym poście chciałbym was poinformować, że nie będzie mnie od 20.07-02.08. Ponieważ wyjeżdżam na obóz do Przebrna. Oczywiście pojawi się jeszcze kilka postów. 

Przebrno jest nad Morzem Bałtyckim, będę tam już 3 raz. Niestety w poprzednim roku zrobiłem sobie przerwę i nie pojechałem, więc straciłem dużo, szanse poznania nowych ludzi, poznania przyjaźni, odwiedzenia miast, w których może nigdy w życiu nie będę. Przebrno to miejscowość, nie chodzi mi o to, że jadę dokładnie tam. Chodzi mi o obóz "przetrwania". W te wakacje chcę zrobić coś szalonego, a nie co wakacje robić to samo czyli co? Nudzić się. Nie mówię, że te wcześniejsze wyjazdy do Przebrna nie były ciekawe, ale byłem i nadal jestem młody, 
ale starszy i więcej rozumiem niż przedtem. Piszę to, ponieważ nie wiem czy będę pisał w te dni, w których mnie nie będzie, ponieważ tam nie ma prądu, ani internetu. Oczywiście mogę mieć swój internet, ale potrzebny mi do tego prąd. Możliwe, że coś dodam, ale nie obiecuje. Mam możliwość odwiedzenia Super miast takich jak:
-Gdańsk
- Malbork

I nie chcę zmarnować takiej szansy.
Polecam przeżyć taką przygodę, kto jeszcze nie był. Przypominam sobie to czego się nauczyłem i zobaczyłem, doświadczyłem w Przebrnie. Piosenki, znalazłem przyjaciół, "miłość", odwiedziłem super miasta, zrozumiałem, że każdy jest równy nikt nie jest lepszy, ani gorszy. Nie będę wstawiać plakatu bo nie mam pozwolenia. A w tym roku jeszcze są przedłużone turnusy o 2 ni kiedyś było 12 dni teraz 14 dni. Zapomniałem dodać, że są 3 turnusy
Turnus 1. 09.07- 22.07.2016- właśnie na niego jadę
Turnus 2. 20.07- 02.08.2016

Turnus 3. 31.07-13.08.2016
Uważam, że warto pojechać. A wy? Gdzie jedziecie? Napiszcie w komentarzach, chętnie przeczytam. Kończę posta. Do zobaczenia. Udanych wakacji !!!
Adrian Fechner
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka