Ta piosenka brzmi
Jak lipcowy wieczór
Którego nie doceniałem
Trochę burzliwie
Lecz dalej znakomicie
Uczucie mijało się z rzeczywistością
Bo pewne rzeczy, które uważałem za prawdziwe, nigdy nie były prawdziwe
To chyba boli bardziej
Kwiaty lipcowe wołają o wskrzeszenie
A ja już nic nie mogę zrobić
Moje uczucia zostały z nimi
I z moimi rysunkami, które tam zostawiłem
Z roku na rok lato leci coraz szybciej
Lipiec zawsze był magiczny
Z roku na rok jest coraz gorszy
Coraz nudniejszy
Coraz bardziej przewidywalny
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz