Jakaś cząstka tego życia się ulotniła
I nieważne co bym zrobił
Już nie czuję się tak, jakbym mógł zrobić wiele
A wręcz przeciwnie
Nadzieja gdzieś tam odeszła
Siedzi w Sandomierzu i w moich snach
Po co ja ci to proponowałem?
Dlaczego to powiedziałem?
Wyjdę kiedyś z ciała
I pójdę gdzieś indziej
Żeby zobaczyć gdzie jest lepiej
Tutaj nie jest
Chciałbym żeby było
A to mnie męczy
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz