22 cze 2024

Nie posluchalismy naszej piosenki

 Nie posluchalismy razem naszej piosenki

Bo ty juz nie jestes ta osoba ktora poznalem

Juz nie smiejemy sie razem

Częściej cie irytuje niz rozbawiam


Ale chyba juz przyzwyczailem sie do tego ze zawsze jest to samo 

Ze chyba juz zawsze sam bede sluchac tej piosenki

Chcialbym sluchac jej bez uczuc do ciebie


Chyba cie odpuszczam

20 cze 2024

Ten stan z toba

 Ten stan z toba


Ciagle widze jezioro z balkonu

I wiatr ktory leci wprost na mnie

Balkon znad przeciwka

I ciebie


Myslalem ze pobedziesz ze mna jeszcze chwile

Tak jak jezioro

Chociaz do ostatniego dnia pazdziernika

Bo na zime zawsze wracam 


Noce juz nie wygladaja tak samo

A wstawanie przy tobie konczy sie szybciej niz kiedys

Bo te dwa dni

To jeden krok do przodu i jeden krok do tylu


Ja juz nie chce cie kalkulowac

Po prostu 

19 cze 2024

Dobrze ze uciekles

 Tulilem cie mocno do siebie

Choc wiedzialem ze i tak odejdziesz

Plakales na moim ramieniu

A ja prosilem zebys wyplakal wszystko


To nie trwalo jakos dlugo

A ja chyba juz cos poczulem

Przeciez tego chyba chcialem?


Bylem tylko ramieniem do lez

Ale nic dla ciebie nie znacze

A mowiles ze chcesz wyjechac ze mna


Dlaczego potrafiles to zrobic?

A dwa dni trwaly tylko chwile

Bylem tylko chwile

A chcialem byc na dluzej


A dlaczego wciaz sie łudze ze ktos mnie chce

Tyle razy juz uslyszalem slowo nie ze nie zlicze

Ja nie jestem w niczyim typie


Bo ten typ ma pustke w srodku

Otchłań

Czarną dziure

I moze ciebie tez pochlonela


Dobrze ze uciekles


18 cze 2024

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka