19 maj 2021

Coś niezwykłego

Chciałbym, tak wiem ja dużo bym chciał.
Tylko teraz nie chodzi o jakieś zwykle rzeczy, ja bym chciał dostrzec że mogę coś więcej. Tak, tutaj dalej nie chodzi o zwykle rzeczy tylko coś BARDZIEJ. 

Czasem wydaje mi się, że mogę naprawić świat.
Ja wiem, to tylko wyobrażenie, ale to takie cudowne uczucie, jakby to była moja misja.
Nie chce z tego rezygnować bo to mi daje taką jakąś nadzieję, nawet jeśli to nie jest możliwe. 

Lubię czytać o różnych wróżbach, magiach i zaklęciach. Lubię się tego uczyć, a uwierzcie mi nienawidzę się uczyć. I czy to nie jest dziwne, że ja tak bardzo to czuję? Aż za bardzo.

Chyba nie jestem normalny
Ale z drugiej strony, kto jeszcze nie oszalal w tym zasranym świecie?
Moge być nie normalny, a mi to pasuje i będzie pasować zawsze.

Od pewnego czasu, tak naprawdę to od zawsze czuję zwykłą nudę w moim życiu. Ja naprawdę nie chce jej czuć. Ja chce czuć się dobrze, chce spełniać się i robić dużo cudownych, śmiesznych rzeczy. Nie być sztywniakiem, w którego powoli się zmieniam i szczerze mówiąc to mnie kurwa przerasta.

Przerasta mnie będzie zwykłym i jednocześnie przeraża. Bo co może takiego przeżyć osoba spokojna, oczywiście nie mówię że nic. Nie zrozumcie mnie źle. Chodzi o to, że jeśli ryzykujesz to czujesz że żyjesz.

Życie jest takie krótkie...
Ja nie chce mojego życia przeżyć na typowej regulce. 
Szkola>praca>życie
Ja chce czegoś więcej od życia.

I postaram się żeby to życie mnie zadawolało.
Mimo tych trudności, to postaram się robić dużo ciekawych rzeczy. 

Adrian dasz radę! 

15 maj 2021

Smutny post

Tak sobie myślę i chyba musza o tym napisać.
Tylko to będzie trochę smutny post, ale haloo Adrian a kiedy ty napisałeś coś wesołego? 

Jak już wiecie, w grudniu zmarł mi brat i szczerze to dalej nie chce o tym mówić, ani pisać. Jednak blog to coś innego. Czuję że tutaj mogę a wręcz muszę.

Ludzie mi mówili że mogę na nich liczyć, że o jest super wszystko cacy. I niby okej.
Ale jest jedną taka osoba co na to kompletnie nie zważała, przy kłótni poruszyła ten temat, gdzie na sprawy rodzinne nie powinno się wjeżdżać, a szczególnie takie sprawy. 



Tylko teraz wiem, że ta osoba jest kompletnie pusta. Kocha tylko jedną osobę i się do niej ogranicza. Tak jakby była jedyną na świecie. Czasem to nawet miałem wrażenie że jest ważniejsza nawet od rodziny, rodzeństwa.

Ma ona kuzynkę, której kilka tygodni po śmierci mojego brata, umarła babcia. A ona dalej nie rozumiała, że to być może jedna z najważniejszych osób, mówiła "to babcia tylko". No właśnie nie. To dla niej nie była tylko babcia.

Bez uczuć osoba. Naprawdę.
Widać że jest tak zniszczona, że nie obchodzi ją co ktoś czuję. Nie życzę Ci takiej tragedii, ale widać że jej nigdy nie przeżyłaś. 
Od tamtego momentu wiedziałem że myślisz tylko o sobie i masz gdzieś uczucia innych prócz oczywiście swoich.


Wmawiasz sobie choroby, ale nie jesteś pewna czy je w ogóle masz. Może nie wmawiasz, źle użyte słowo ale no NIE WIESZ. Po to się idzie do specjalisty, żeby ten mógł Ci je potwierdzić.

Człowiek bez uczuć powinien się leczyć. To nie ze mną jest coś nie tak (jak to mi wmawiano) tylko z tobą.

Pewnie nieraz pojawi się jeszcze post o tym, ale wiecie... Naprawdę po tak długim czasie czuję się wolny. I wiadomo, czasem chciałoby się wrócić, ale nie do takiej trucizny, która z każdym dniem truła moje serce. Odbierała mi cząstkę mnie. I pragnęła więcej i więcej i nie mogła przestać.

A teraz.

Jestem wolny i czuję, że to może być to, czego od tak dawna potrzebowałem.

6 maj 2021

Tym razem

 Tak bardzo nie chce dorosłości, a to sie zbliza dużymi krokami.
Jednak nie zamierzam marnować z siebie, z tego co sobie obiecałem.

Czekam sam na swoją zmianę. Jak zetnę włosy, jak opublikuje coś super, jak pofarbuje włosy. Ja sam po prostu czekam, aż coś niespodziewanego i MIŁEGO wydarzy sie w moim życiu. Gdyby tak spojrzeć to rok 2020 nie należał do mnie, ba  nawet 4 lata wstecz.

Ostatnio miałem dziwną sytuację. Miałem grilla u koleżanki i były też tam osoby z którymi nie mam już żadnego kontaktu. Wiadomo jak to na grillu (w sensie no ja nie wiem ale podobno tak jest) ludzie lubią się napić. I ta osoba prosiła mnie o przyjaźń, a to najgorsze co można zrobić.

Prosić, a wręcz błagać o przyjaźń.
Ta relacja nie powinna być wymuszana, NIE MOŻE BYĆ WYMUSZANA.
Bo gdybym np się zgodził to to by było nieszczere z mojej strony.
I dokładnie to samo powiedziałem wtedy.

Ja naprawdę nie chce wracać do tej przyjaźni.
Ja nie chce wracać do żadnej innej przyjaźni, którą zakończyłem.
Nie ma po co wracać, nie można znowu wchodzić do tej samej rzeki kilka razy.
Mimo, że łączą nas wspomnienia i różne inne rzeczy to nie możemy już wrócić.

Tym razem JA to postanowiłem.
Tym razem Ja pierwszy raz podjąłem taką ważną decyzję w moim życiu.
Tym razem to JA nie mam już siły się starać (według was i tak to zawsze było niewystarczające).
Tym razem JA odpuszczam i nie mam zamiaru już się starać.

Ja się z tym pogodziłem i wy też musicie.
Bo naprawdę NIE CHCE mieć z wami głębszej relacji.
Piszę tutaj do wszystkich osób z którymi nie mam już kontaktu.

Zrozumiałem to niedawno.
Tak się stało więc niech tak będzie.
Po prostu trzeba dopisać ostatnie słowo do poprzedniego rozdziału i zacząć nowy, bo jeszcze tyle stron przed nami.
A my nawet nie jesteśmy w połowie.


27 kwi 2021

Co potem?

W piątek 30 kwietnia kończę szkołę. I tak się zastanawiam co ja później będę robić? Czy coś będę robić? Jak będzie wyglądać moje życie? Czy coś się zmieni?

Dużo pytań, a mało odpowiedzi.

Na zakończenie czekałem od samego rozpoczęcia szkoły. Wkrótce nadejdzie a ja nie mam żadnych planów. Żadnych ambicji.

Trochę mnie to martwi bo w gronie moich znajomych jestem chyba jedyny, który nie wie co będzie robić po szkole.

Jedna na studia, druga do pracy, trzecia wyjeżdża.


A ja nie wiem co bym chciał.

Bo z jednej strony fajnie by było zdać maturę iść gdzieś dalej, ale z drugiej strony ja już nigdy więcej nie chce się uczyć. A na pewno nie w trybie dziennym, raczej jak już to szkola/studia zaoczne lub jakieś kursy.

Nigdy więcej nauki w takim trybie. 
Jestem już zmęczony. 

Wiem tylko Tyle, że muszę pracować tylko pracę też nie jest tak łatwo znaleźć szczególnie w tych dziwnych, pokręconych czasach. 

I wiem też że cokolwiek bym nie zrobił to i tak będzie niewystarczające. Rzecz jasna dla moich najbliższych. 



Nie wyobrażam sobie tego, że wkraczam właśnie w życie dorosłe. Takie już serio dorosłe. Nie wiem jak to będzie. Chciałbym tylko pracować i robić to co naprawdę chce robić. 

Wiem, że fotografia to coś w co chce iść i połączyć pasję z pracą. 

Nie wiem, zobaczymy co mnie czeka. 

Proszę, trzymajcie kciuki. 

Pozdrawiam, Adrian. 


18 kwi 2021

Nieczuły

Taki nieczuły stałem się przez te kilka miesięcy.
Prawie nic mnie już nie rusza, nie boli. 

Krzywdzę ludzi, nie robię tego specjalnie. Jestem po prostu szczery i robię wszystko żeby jak najmilej coś powiedzieć.
Czasem się nie udaje i staje się nieczuły. 

Nie przyjmuje do świadomości tego, że mogę kogoś zranić jeśli napisze coś tak, a nie inaczej.
Nie za bardzo mnie to obchodzi. 

Stałem się taki, jacy ludzie chcieli żebym był.
Uczyli od dziecka, że mam taki być. 
A gdy właśnie taki się stałem - im to nie pasuje.

Nieczułość to na pewno jest wada, ale ja widzę dużo pozytywów.
Mogę być szczery i nie będzie obchodzić mnie to co ludzie sobie pomyślą. 
Mogę mówić to co zawsze chciałem mówić a nie mogłem.

I ta miłość...
W ogóle jej nie czuję. 
Już nie czuję, że muszę kogoś mieć.
A wręcz przeciwnie ja nie chce nikogo mieć. 
Nawet jeśli ktoś się pojawia to ja momentalnie odrzucam tą osobę i pisze ze nie jestem zainteresowany. Przynajmniej nie kłamie.

Ktoś się stara, robi dla mnie dużo rzeczy.
Tak, okej, tylko że ja o to nie prosiłem, więc nie oczekujcie ode mnie ze ja będę robić to samo.
Ja nic nie chce, od nikogo, od siebie. 

Może się wydawać że nieczuły, niemiły, wredny, ale wiecie co?
Mi to odpowiada 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka