27 wrz 2024

Nie bylem doceniony

 Nie bylem doceniany przez przyjaciol


Zawsze oddawalem calego siebie w relacji

Zawsze i wszedzie bylem

Dla kazdego

W kazdym momencie

Potrafilem rzucic cos zeby byc


Oczekwialem tego samego od innych


Nigdy tego nie otrzymalem

Moze dlatego bylem męczący


Ale to chyba nic zlego oczekiwac tego, co sam dajesz


A ja ciagle myslalem ze robie cos zle

Ze moze nie powinienem

Ze moze za duzo i za bardzo

Nigdy nie bylo tego za duzo

26 wrz 2024

Męczy mnie już branie leków

 Męczy mnie już branie lekow

Naprawde


Czasami tak bardzo nie chce ich brac ze wyzywam je przed polknieciem

Czy to dziwne?

Tak, zapewne tak


To taka

Glucha cisza

Bo chyba cisza tez moze miec swoje rodzaje?

Jakbym byl na srodku pustego morza

Bez oswietlenia

I bez nadziei na to ze bedzie kiedykolwiek lepiej

Ale to wchodzi glebiej


Patrze czasami w niebo bo widac jeszcze gwiazdy

I chcialbym byc jedna z nich

Obserwowal bym, tak jak wy nas

Dbal

Troszczyl sie

I zawsze, dzieki mnie, znalezlibyscie droge do domu


23 wrz 2024

Tesknie za spacerami po wale z toba

 Tesknie za spacerami po wale z toba


Za tymi zdjeciami z zzachodu slonca

Ietnimi kolorami lata i jesieni

Jakos tak zawsze to wypadalo wtedy


Ale to bylo duzo


I siedzac na podlodze w wynajetym pokoju

Bo chyba on nigdy nie bedzie „moj”

Mysle o rzeczach, o ktorych nie myslalem wczesniej

Docenialem

Ale jakos

Nie myslalem


Zielone bransoletki na nadgarstku


To przelecialo za szybko

Zbyt szybko

A ja teraz mysle ze 

To juz na zawsze bedzie gdzies gleboko we mnie

I nie chce sie tego pozbyc


Wiec niech ta piosenka dalej gra


All about us

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka