17 kwi 2024

Bycie „pupilkiem” wcale nie jest spoko

 Czasami boje sie chodzic do pracy

Mam strach nie przed samymi ludzmi

A przed PRACA

Ze cos spierdole

Bo przeciez ja umiem wszystko spierdolic


Nie wiem do konca


Chyba chodzi o to ze serio nie chce niczego zepsuc

Nie chce nikomu zrobic krzywdy

Przeciez Ci ludzie juz i tak juz tyle przeszli

Moga przejsc wiecej?


Czasami boje sie na to wszystko patrzec

Bo nie moge uwierzyc w to

Ze sie mecza


Ja nie lubie gdy cos staje sie moja rutyna

Choc wiem ze rutyna jest potrzebna


Nie wiem

To nie chodzi o to ze mi nie pasi

Bo uwierz

Pasi 

i to bardzo 


Tylko 

Ja ciagle czuje sie zmeczony

I jestem juz zmeczony byciem zmeczonym

Powinienem naprawde w koncu popatrzec na pozytywy

Ale

Ja chyba nigdy nie patrze na pozytywy


Ciagle mialem wady

Ciagle bylem na jezykach

Bo przeciez bylem „pupilkiem”

Uwierzcie ze bycie pupilkiem wcale nie jest spoko


Musisz sprostać wszystkim oczekiwaniom

Musisz byc najlepszy we WSZYSTKIM

I to wcale nie jest klamstwo

A ja juz teraz

Mam dosc tego

Ze musze to wszystko umiec


Ciagle mnie to kurwa meczy

I widzisz

Znowu jestem zmeczony

A sen wcale nie pomaga

Bo one sa okropnie ponure

Okropnie przykre, szare i kazdy chodzi tam smutny

To są wraki

A ja czuje

Jakbym musial sie stamtad wydostac

A ja nie umiem

I codziennie to samo

Ale inaczej

Tak jakby

W innej rzeczywistosci


Jestem cholernie ponury 


Bycie pupilem wcale nie jest spoko

16 kwi 2024

O czym jeszcze pisac

 Nawet wena na pisanie rano mi minela

I opowiadanie o swoim zyciu
Chyba napisalem juz wszystko co sie dalo
Wiec o czym jeszcze pisac

Co moge jeszcze poczuc 
Co mi da satysfakcje

14 kwi 2024

Dres na ulicy

 Dresy na ulicach

Pytaja sie mnie wzrokiem 

O swoje dzisiejsze kiedzonkowe


Nic nie odpowiadam

I przechodze dalej

A on krzyczy nieustannie 

Wracaj pedale!


Ja sie nie ogladam 

I przyspieszam stale

Aby dres mogl nie nadazyc za pedalem


Przechodze ulicami

Malo znanymi

A dres ciagle idzie w zaparte


Nie czuje sie bezpiecznie

Wiec pisze to tutaj


Na ławce

Juz nie tej naszej, wiesz?


Juz nie mysle o tobie 

Czasami tylko przejdziesz mi przez mysl

Ale to juz rzadziej

Teraz widze

Ze nie byla mi dana przyjazn z toba


Tworze wspomnienia dalej

Bez tych ludzi

Bez stresu

Bez ciebie


Juz sie nie boje ze cie strace

Z czasem wyroslem z ciebie

I teraz wiem

Ze wcale cie 

Nie potrzebowalem

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka