I could try every lipstick in every shade
But I'd always feel the same
Te ulice jakos tak przyciagaja
Czuje twoje perfumy
Czasami stane w miejscu i mysle
Wyszedlem juz z wprawy
Chcialbym wiecej i wiecej
A te ulice szepcza te piosenki
Spiewaja je po cichu
A ja podazam za tym glosem, ktory wiatr mi przynosi
Niewazne jak nie chce
To czasami i tak musze
Tesknie za ulica paronamiczną
Za ulica cichą i za młyńską
Dalej o nich mysle
I dalej pamietam ta wisnie
Tej ktorej obiecalem
Ze bede o niej pamietac
Wiec pamietam
Podzielilem sie z toba psim jedzeniem
Uznalismy ze to oplatek
Dawno nie przezylem takiej Świętej nocy
I świetnej
Ta noc przypomniala mi tysiace innych nocy
Ale nie z Toba
Nie wszystkie wspomnienia chca dla nas dobrze
Ale mysle
Ze za 10 lat
To wspomnienie, bedzie dobrym
Nie czuje tego codziennie
Moge nawet napisac
Ze nie czuje tego prawie nigdy
Wez mnie na spacer
Pokaz mi swoj swiat
Dzisiaj wygladasz na wesołą
Ja juz sam nie wiem
Z kim mam plynac
Bo sam juz nie wiem czy kogos znam
Co to zmieni
Ze napisze wam
Znowu jestem smutny
Znowu czuje sie zle
Bo nie wiem jaka jest moja misja
Nie chce byc nigdzie
Bo nie wiem jak mam sie czuc
Nie wiem jak mam sie czuc
Mysle ze zawsze taki bylem
Kims kim zawsze bylem
Boje sie pisac o tobie