6 lip 2024

Nie zagram ci na ukulele

 Nie zagram ci na ukulele

A to mialem w planach


Chcialem budzic cie sniadaniem

Podac jajecznice a do tego kawe

To co lubiles najbardziej


Kawa o poranku z toba 

Smakowala najlepiej

Ale pozwoliles aby sie wylała


Dlaczego?

Przeciez chwile wczesniej powiedzialem ze juz nie chce sie tak czuc

Ze juz nie daje rady

Ze chce byc szczesliwy


A wystarczylo tylko jedno zdanie

Zeby zmienic wszystko co zbudowaliśmy 

Wszystko co bylo na tym balkonie

Zniknelo jak to rześkie powietrze w nocy


Slonce zachodzi pozniej niz zwykle

A czas jakby przestal juz miec znaczenie


Bo 

Nie zagram ci na ukulele

Ale powiedzialem sobie

Ze nawet gdyby to

Dam rade


I wiem ze dam

Tylko potrzebuje chwili

Potrzebuje przestrzeni

Potrzebuje odpoczac 


Odpoczywam

5 lip 2024

Gdzie cie znowu poznac

 Bo uczucia czasami sie zmieniaja

A pewne rzeczy zostaja bez zmian

Ja juz nie wiem gdzie cie znowu poznac


Za dlugo siedzisz gdzies indziej

A w snach dalej na tej gorze pelnej moreli

A na dole ich dom

A oni na gorze zabawiaja sie bez konsekwencji spadniecia


Chyba zmiany mnie czekaja

Chyba twoje cialo juz zamarło

Nasza dusza juz nigdy nie zagra na nerwach

Nasz dusza wie ze sie rozdzielamy


A pamietasz filmiki z tego miejsca?

I nasz plan na zombie apokalipse

Ja juz tego nie czuje 

A na skorze zostaly wspomnienia


Nie zaluje tego czasu z toba

Nie zaluje ze bylo cie tak duzo we mnie


Ja tylko zaluje

Ze to skonczylo sie w taki sposob


3 lip 2024

Swieczki tez rania

 Bedzie bolec jak zranisz

Ale juz zranilas


To tak boli jak zawsze

Mimo ze to nie jest zawsze


Taka moja mala mysl 

Na temat tego co bedzie jutro

Skoro zranilas mnie dzisiaj wieczorem

To jak postapisz jutro rano?


Przesylasz mi zdjecie codziennie

Jak on lezy na parapecie

I nie na swoim

Tylko na twoim


I wtedy rozumiem ze juz odeszlismy

Ze czas nas nie zatrzyma w petli


Moj plecak dalej nosi wspomnienia

I to wiecej niz ja mam w swojej glowie

Czasami teskni za tymi podrozami

Sle zwiedzil juz pol Polski


Swieczki wciaz swiece na noc

Ale dlatego ze ty to robilas

I zranilas


Swieczki tez rania

Za kazdym podpaleniem

Z dymem ida moje nadzieje

Ze znajdziesz dla mnie

Miejsce w niebie




2 lip 2024

Nie obchodze was

 Zawsze czulem soe winny jak odwalywalem spotkania 

Nie robilem tego czesto bo pozniej czulem sie winny

A teraz

Po czasie 

Okazuje sie ze nie potrzebnie czulem sie winny

Bo staralem sie z calych sil o wasza uwage

A i tak z czasem wy olaliscie mnie


Ja juz chyba nie obchodze

Was


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka