Blog zawsze będzie moim pamietnikiem
zawsze
Czy to na pewno tylko przyjaciel?
Bo coraz częściej widuję was na mieście
I zakłada twoje bluzy
Do domu trafia z pomocą twoją
I sobie idę powoli
W deszczu nie widać mych łez
Nawet gdyby było widać
To teraz się już nie wstydzę
Częściej myślę, czy dałbym radę znowu
Bo ja chcę się po prostu rumienić gdy cię widzę
Gdy Cię czuję
I zimno
Chyba skoczę dziś do jeziora
Na balkonie się nie da
Wieje wiatr
Powiewa liście
A jestem jednym z nich
Zara opadnę
I znów mnie zdepczesz
Będę w kałuży
I tam zniknę
Słyszę ludzi śmiejących się
Z czego się cieszą?
I dlaczego ja nie mogę
Właśnie zgniłem
Bardzo brakuje mi tego uczucia
Gdy wiem że twoja satysfakcja wszystkich usatysfakcjonuje
Brakuje mi tego, żebym poczuł że chcesz
Ale czy chcesz
Skoro to problem wielu miesięcy, to czy nie warto spróbować inaczej?
Co ja mam zrobić?
Co zrobić aby, to zrobić
Tęsknię za tym uczuciem, kiedy wiedziałem, że do czegoś się nadaję
Ale to za długo
I boję się, że mogę nie wytrzymać
Każdy ma swoje limity
I boję się, że one się zbliżają
To problem we mnie siedzi? Wcześniej, u innych, nie było problemu
A ja go tworzę
Co zrobić żeby w końcu to poczuć?
Chcę to poczuć
I czuć