16 cze 2025

Truskawki jeszcze niedojrzały

Patrzę na to wszystko co odchodzi

I te wszystkie noce na balkonie nagle przepadły

I myślę, że gdyby nie ta impreza to wszystko potoczyłoby się inaczej

Ale jest jak jest

I tego nie da się zmienić

Nie potrafię udawać że potrafie mu zaufać

Bo nie potrafię

I ten pocałunek choćby w policzek

Zmienił jakby wir mojego świata

Nieświadomie zrobienie czegoś kosztuje dwa razy drożej

I patrzę jak odchodzę z żarem w ręku wśród zachodu

Nawet truskawki jeszcze niedojrzały, a ja już przegniłem

Tak jakbym zostawał jedzony przez robaki

Czasami czuję pewne rzeczy tak jakbym nimi był

I przepraszam za to ale nie umiem pościelić inaczej łóżka

Mam na sobie ten dres

Miałem go założony w dni poznania ciebie

I mam w dniu w którym musimy się rozstać

W tym mieszkaniu

W tym pokoju 6x6

Na tej wersalce

Jeziora już nam nie zaśpiewają jak na początku

Już nie wpadnę w to bagno drugi raz

Może wtedy coś to znaczyło?

15 cze 2025

Miś w kształcie pszczółki

Leżałem na tym misiu w kształcie pszczółki

Nie wiem dlaczego te łzy same leciały mi leciały na jej główkę

Ja już nie umiem kontrolować to, czego nie da się długo kontrolować

Chyba się zmieniłem

Chyba już ta pszczółka nie wystarcza

I ja nie wiem

Bo przecież pszczółki są wystarczalne

Chciałem być czyjąś pszczółką

Chyba nie jest mi to dane

I tak za niedługo zniknę, jak pszczółka co kilka miesięcy

Okropne

Mimo że niedawno wzrosłem, to znów muszę upaść

Może urodzę się znowu na wiosnę

Powoli już wątpię

We wszystko

I we mnie

14 cze 2025

Odeszłaś

Było ciężko mi uwierzyć że mnie nie chcesz

ze nie odczytasz i że nie odpiszesz

ale wybralas

naprawde

mysle ze teraz

to juz chyba koniec

odeszłaś

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka