Wbijajac kolejny raz
Te same krzywdzące slowa
Te same nadzieje
I to co uznajesz za glupie
Dzieki temu
Tez mnie wbijasz
Tez jest tak jak mialo nie byc
To nie mialo tak wygladac
A rzeczywistosc
Ciagle sie zmienia
Ciagle jest inna
I juz
Bez ciebie
Wbijajac kolejny raz
Te same krzywdzące slowa
Te same nadzieje
I to co uznajesz za glupie
Dzieki temu
Tez mnie wbijasz
Tez jest tak jak mialo nie byc
To nie mialo tak wygladac
A rzeczywistosc
Ciagle sie zmienia
Ciagle jest inna
I juz
Bez ciebie
Niewazne gdzie sie pojawie
Zawsze cos jest nie tak
Niewazne co bym zrobil
To zrobie to zle
Bo ja ciagle czuje sie winny
Ale jestem gotowy na nowa droge
Jestem gotowy na to co mi powiesz
Tylko powiedz ze powiesz
Ja chce z toba porozmawiac
Chcialbym z toba porozmawiac
Jednak od dawna sie juz nie rozumiemy
Od dawna juz cie nie ma w srodku
Zostawilas to za soba
A ja
Ciagle czekalem w naszych miejscach
Ciebie to nie obchodzi
Ale ja
Zylem nadzieja
Dzisiaj z rana
Jezioro nie bylo spokojne
Tworzylo małe fale poprzez delikatny wiatr
Po raz kolejny przywołał mi wspomnienia
Tym razem
Wtedy kiedy w butelke szklaną wkładałem list i rzucałem w wisłe
Teraz zastanawia mnie to czy do kogos dotarła
Czy ktoś ją przeczytał
A nawet gdyby
To pewnie sie uśmiechnął przez te błędy ortograficzne
Choć miałem wtedy tylko 14 lat
Wiedzialem ze juz zawsze bede taki jaki jestem
Juz zawsze bede malym wrazliwym chlopakiem, ktory swe emocje wysyła w swiat
Ktory czuje inaczej
I inaczej to widzi
Nie uwazam siebie za wyjatkowego
Ale boje sie ze jestem jedyny na swiecie
I ze chyba
Nikt mnie nie zrozumie
Tylko te fale
Tylko ten wiatr
Juz nikogo nie mam