Czasami za duzo nie wiem
Albo zdaje mi sie ze wiem
Gdzie czeka na mnie szczescie?
Czy ono jest tutaj?
Czy ja juz je mam?
Na lozku zastanawiam sie nad przyszloscia
I uciekam przed przeszloscia
Czas mija coraz szybciej a ja
A ja zostaje
I moje wspomnienia rowniez
Myslalem o zbudowaniu naszej relacji
Bo wczoraj
O tej drugiej w nocy
Ogladajac spadajace gwiazdy na promenadzie
Chcialem cie przytulic
A ostatnio nie lubie sie tulic
Jednak cos mnie zatrzymalo
I nie zrobilem tego
Bo juz nie popelnie kolejny raz tego samego bledu
Juz niczego nie zainicjuje
Juz udaje ze mnie nie interesujesz
I tak musze
Ciagle jest nieidealnie
I dlaczego
Czasami czuje jakby moje cialo przejmowalo nade mna kontrole
I to w takim negatywnym znaczeniu
Ono nigdy nie bedzie dla mojej glowy dobre
Niewazne co bym z nim nie robil
Niewazne jakby nie wygladalo
Ono zawsze bedzie problemem
I tu jest problem
Moje cialo to problem
A to nie jest takie proste zeby sie z niego wydostac
Moja glowa ciagle podpowiada cos innego
A ja nie umiem jej odmowic
Chcialbym tylko czuc sie dobrze
I chcialbym miec dla siebie czas
I budowac cos ladnego i trwalego
Ale nie umiem
Adrian
Kiedys
Bardzo potrzebowalem atencji
Bo w dziecinstwie jej nie mialem
Potrzebowalem ludzi wokół siebie
A kiedy okazalo sie, ze ludzie nie potrzebuja mnie
Wpadalem w histerie
I to naprawde nie bylo fajne
Ciagle zamartwienie sie tym co zrobilem zle i jak moge to naprawic
Robilem duzo okropnych rzeczy
Naprawde
Ale odkupilem winy
Juz takj nie jestem
Bo kto z nas taki nie byl?
Teraz
Juz nie potrzebuje tej atencji
Nie potrzebuje was informowac kiedy przyjade, bo i tak nie czekacie
I tak zawsze srednio was to interesowalo
I wiem
Ze gdybym teraz wrocil
Zrobilbym najwiekszy blad mojego zycia
Wrocilbym do bagna z ktorego sie wyrwalem
Dlatego znalazlem ucieczke
Dopiero niedawno zaczalem to pojmowac
Po kolejnym zlamanym sercu
Po kolejnym skrzywdzeniu
W koncu zrozumialem
Ze wcale nie jestem taki zly
Ze nie musze miec mase ludzi przy sobie
Ze musze nauczyc sie spedzac ze soba czas
I oto efekt- ja
I ja zawsze bylem dobry
Ja po prostu bylem zaburzonym dzieckiem, nastolatkiem
Wy zyliscie w miare „przyzwoitych” rodzinach
A ja nie
Dlatego osoby, ktore tego nie przeżyły NIGDY tego nie zrozumieja
Osoby ktore mnie zostawialy
Prawdziwe
Ktore mialy zostac
Po prostu poszly na łatwiznę
I to jest prawda
Ja zostaje do konca
Mimo ze potrafimy nie odzywac sie jakis czas
To ja i tak wroce
i WY tez powinniscie
Tylko ci naprawde prawdziwi
A was nie ma
I
To nie tylko ja bylem bledem
#wyznanie