Same usuwaja mi sie wiersze wiec was przepraszam
15 lip 2024
14 lip 2024
Caly ja
Chce uciec stad
Chociaz na sekunde
Bo wiem ze to juz nie wroci
A ja zawsze bede sam
Nie da sie zagoic tego bolu
Nie da sie
Nie da sie zyc bez bolu
Nie da sie zbliznic tych ran
Caly ja
Jestem niegojącą sie rana
Caly ja
Czuje samotnosc
I przychodzac do tego pokoju
Niby zagraconego
Ale bez emocji
Czuje uciekajace mi zycie przez palce
Potrzebuje kogos
I to koniecznie na juz
Koniecznie na teraz
Bo jutro
Moze byc za pozno
12 lip 2024
Dla ciebie wiele
Mysle
Ze moglbym dla ciebie zrobic wiele
Moge sie dla ciebie przeprowadzic
Moge rzucic to wszystko tylko po to zeby byc z toba
Ale czy ty tego chcesz?
Czy ty mnie chcesz?
Prosze
Powiedz zebym to wszystko rzucil
Powiedz zebym to wszystko zostawil
Powiedz ze chcesz mnie na zawsze
Budzic sie przy tobie chce co rano
I patrzec w twe oczy
Pic z toba czarna kawe
I czytac poezje
Ty jestes moja poezja
Jestes moim wierszem
Kazdy akapit jest o tobie
I kazdy rozdzial jest o tobie
Badz moja poezja
Badz moja ksiazka
Wiem ze kiedys
Bedziesz w mojej poezji
11 lip 2024
Badz moim szczesciem
Dlaczego twoj usmiech mnie cieszy, a jednoczesnie przygnebia
Ciagle placze gdy cie widze
To nie jest smutek
To nie jest zal
Ja po prostu
Tesknie za toba
Chcialbym zebys ty tez tesknisz
Ale omijasz odpowiedz
Nie chcesz tego mowic
A w glebi duszy wiem, ze tesknisz
Chcialbym wrocic do tych dni
I do tych miejsc
Z toba wydaja sie bardziej kolorowe
Z toba, nawet powietrze jest inne
A ten z tego klifu
Moglbym spasc z toba
Mialbym cie w ramionach
I patrzyl w twoje oczy
Bo twoje oczy mowia wszystko
I wiem ze gdzies tam w srodku
Jestem w twoim sercu
I jest mnie tam duzo
Prosze
Powiedz ze mnie chcesz
Powiedz ze jestem dla ciebie wazny
Powiedz ze mnie nie opuscisz
Po prostu
Badz ze mna
Kazdego poranka
Niech kazda kawa ktora wypije smakuje tak samo jak z toba
Bo z toba
Wszystko wraca do normalnosci
I chyba dzieki tobie
Wiem co to szczescie
Prosze
Badz moim szczesciem