8 lip 2024

Oczyscilem sie z toksyn

 Oczyscilem sie z toksyn

Tak jakbym poczul nowa energie

Nie zrobilem tego sam


Kiedy poznasz kogos na kim ci zalezy

Mozesz wiele

Kiedy zrozumiesz ze ta osoba Cie kocha, nie potrzebujesz zadnych wspomagaczy

Nie potrzebujesz gorzkich lekow

Nie potrzebujesz smierdzacego dymu

Nie potrzebujesz lufki w ustach


Bo to ty jestes moim wspomagaczem

Ty sprawiasz ze jestem toba nacpany

Nigdy nie masz dosyc

I zawsze chcesz wiecej


Czy uzaleznienia sa czasami dobre?

Czy mozna sie z tego wyleczyc?

Czy mozna sie z tego cieszyc?


Prosze odpowiedz mi w tramwaju


7 lip 2024

Musze wejsc przez balkon

 Robie wszystko

Byleby nie wejsc do srodka

Bo tak bardzo nie chce teraz na ciebie patrzec


Naprawde zalezalo mi na tobie

Naprawde chcialem wziac to na serio


Ale scenariusz zawsze jest taki sam

I juz nie da sie tego zmienic

Fatum dziala dobrze


Chce tam wejsc

Bo na balkonie robi sie chlodno

Ale chlodniej jest obok ciebie

Czasami jestes zimniejszy niz mroz

A ja nie wiedzialem dlaczego 


Ja tylko bylem chwilowym zaspokojeniem

Nie bede mogl z toba spac w jednym lozku

A czeka mnie najgorsze

I teraz wiem 

Ze balkon musze zamknac

6 lip 2024

Nie zagram ci na ukulele

 Nie zagram ci na ukulele

A to mialem w planach


Chcialem budzic cie sniadaniem

Podac jajecznice a do tego kawe

To co lubiles najbardziej


Kawa o poranku z toba 

Smakowala najlepiej

Ale pozwoliles aby sie wylała


Dlaczego?

Przeciez chwile wczesniej powiedzialem ze juz nie chce sie tak czuc

Ze juz nie daje rady

Ze chce byc szczesliwy


A wystarczylo tylko jedno zdanie

Zeby zmienic wszystko co zbudowaliśmy 

Wszystko co bylo na tym balkonie

Zniknelo jak to rześkie powietrze w nocy


Slonce zachodzi pozniej niz zwykle

A czas jakby przestal juz miec znaczenie


Bo 

Nie zagram ci na ukulele

Ale powiedzialem sobie

Ze nawet gdyby to

Dam rade


I wiem ze dam

Tylko potrzebuje chwili

Potrzebuje przestrzeni

Potrzebuje odpoczac 


Odpoczywam

5 lip 2024

Gdzie cie znowu poznac

 Bo uczucia czasami sie zmieniaja

A pewne rzeczy zostaja bez zmian

Ja juz nie wiem gdzie cie znowu poznac


Za dlugo siedzisz gdzies indziej

A w snach dalej na tej gorze pelnej moreli

A na dole ich dom

A oni na gorze zabawiaja sie bez konsekwencji spadniecia


Chyba zmiany mnie czekaja

Chyba twoje cialo juz zamarło

Nasza dusza juz nigdy nie zagra na nerwach

Nasz dusza wie ze sie rozdzielamy


A pamietasz filmiki z tego miejsca?

I nasz plan na zombie apokalipse

Ja juz tego nie czuje 

A na skorze zostaly wspomnienia


Nie zaluje tego czasu z toba

Nie zaluje ze bylo cie tak duzo we mnie


Ja tylko zaluje

Ze to skonczylo sie w taki sposob


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka