Naboki stroisz sobie ze mnie zarty
wiesz ile mnie kosztujesz?
daj na wstrzymanie
prosze!!!
Naboki stroisz sobie ze mnie zarty
wiesz ile mnie kosztujesz?
daj na wstrzymanie
prosze!!!
I znowu jest październik
Znowu myślę o 2017
I o tym jak kolor pomarańczowy stał się kolorem codzienności
Dlaczego tak musiało być?
Przecież byliśmy nierozłączni
I dlaczego, do cholery, ja ciągle o tobie pisze
Ty nawet o mnie już nie pamiętam
A ja…
Zatapiam się w przeszłości
Nasze buty prowadziły nas tam gdzie nieodkryte
A nasz muzyka towarzyszyła nam całą drogę donikąd
Cholernie za tym tęsknię
Nie sądziłem, że będę za tobą tak długo tęsknić
Zastanawiam się czy dalej tam chodzisz
Bo ja
Oddałem ci młodość
Poczułem się jak na początku z tobą
Znowu czując Twoją miłość
I to, że może jednak mnie kochasz
Twój uśmiech znowu jest tak samo promienny jak kiedyś
I twój dotyk
Znowu jest tym dotykiem
Dalej tęsknię gdy cię nie ma
Ale jestem spokojny bo wiem że wrócisz
Tak jak na początku
Czuję się jak na początku
Czułem ciebie tak bardzo
Teraz też czuję
Twoja obecność faktycznie jest obecnością
Obaj codziennie to było za dużo
Nie pozwolm