20 wrz 2025
rozpad bańki
19 wrz 2025
Twoja podkoszulka
To dziwne że teraz wącham twoją podkoszulkę
Żeby nie zapomnieć jak pachniesz
Bo teraz Cię nie ma
Ten zapach teraz zaraz przeminie
I mija
Teraz siedzę sam w naszym pokoju
Ciebie juz tu nie ma
I cie nie będzie
Ciekawie czy ten pokój Cię zapomni?
Ciekawe czy moje pszczółki czasami przemówiły do Ciebie
Ciekawie co takiego po by ci powiedziały
One pewnie też będą za tobą tęsknić
Dużo rzeczy będzie za tobą tęsknić
Tak jak twoje kwiaty, o które tak bardzo dbaliśmy
Czy one zwiędną i znowu będę musiał podlewać je łzami?
Czy one wyrosną?
Będzie cię pamiętać nasze łóżko, na którym rozmawialiśmy na tak poważne tematy?
I te głupie paprochy
Moje oczy także będą cię pamiętać
I to jak na ciebie patrzyły
Widziały wszystko co dobre
I były najpiękniejsze wszystko na świecie
Ciągle patrzą
Miałeś pomóc mi myć okna
A nawet tego nie doczekaliśmy
17 wrz 2025
Mój strach polega na tym
Mój strach polega na tym
Gdybyś przechodził przez ulicę, idąc do żabki i wpadłoby ci coś w oko
I to nawet nie coś, a ktoś
Że zobaczysz lepszego, piękniejszego i poczujesz to co kiedyś czułeś do mnie
Mój strach polega na tym
Gdybyś odszedł trzaskając drzwiami, a kolega by cię przyjął do siebie
A później znalazłbym jego bieliznę w naszym koszu na pranie
Byłaby inna, niż wszystkie inne
Mój strach polega na tym
Gdybyś poszedł beze mnie do klubu i pojawiłby się ktoś, z kim byś zatańczył
I zdarzyłby się, ale nie sam taniec
A w łazience byłoby gorąco
Mój strach polega na tym
Gdybyś wyszedł na miasto z kumplami i wrócił w stanie nietrzeźwości
I nasza miłość znowu uległaby zmianie, znowu zmiana klimatu
Mój strach polega na tym
Gdybyś znalazł inne miejsce i mnie zostawił w starym miejscu
Samego ze wszystkim
Mój strach polega na tym
Że boję się, że to wszystko może się zdarzyć, a ja nie mam pewności, że się nie zdarzy.
100% nigdy nie istnieje
16 wrz 2025
Dreszcz
Mój dreszcz wita mój starch
Bo każda zadana mi krzywda
Szykuje coś nowego
Jakby kraina siły wyższej
A tam kwiatek którego kiedyś podlewałem łzami
Chciałbym znowu kochać
A wiem że będę cierpieć
I to się łączy
Bo dzięki temu możesz żyć
A moje postępy postępują na następny przystanek
Może mój kwiat rozkwitnie gdzieś indziej?
Może wciąż jestem w tym z rumieńcami
Nie chcę już Cię pytać o pamięć