23 maj 2025

Poleżę sobie w smutku sam DWA

Zebrałem się z podłogi,

choć wciąż nie miałem komu mówić.

Na stole zimna herbata,

i ptaki wciąż śpiewały — jakby mnie nie było.

Wyszedłem.

Nie na długo.

Ale wystarczyło, by zobaczyć,

że nie wszystko umarło.

22 maj 2025

Poleżę sobie w smutku sam

Poleżę sobie w smutku sam

Nie mówiąc o tym nikomu

Poleżę sobie w smutku sam

Z ramionami wzdłuż ciała

Poleżę sobie w smutku sam

Na przeciwko sufit słaby

Poleżę sobie w smutku sam

A zza okno będzie słuchać śpiew ptaków

Poleżę sobie w smutku sam

Żeby nikt nie pytał gdzie jestem

Ach

Boję się że poleżę w smutku sam

Przy tobie w smutku leżę sobie sam

Obok leżysz sobie z kimś

Ja już nie leżę w smutku sam

21 maj 2025

Wesprzyj!

Wesprzyj mnie kupując moją nową książkę: https://ridero.eu/pl/books/moje_noce_na_balkonie/

Bez waszej pomocy, nie uda się tworzyć kolejnych książek. Dziękuję ❤️

19 maj 2025

Po wielu miesiącach

Najsmutniejsze było to

Kiedy zobaczyłem cię po wielu miesiącach

I tak cieszyłem się na to spotkanie

Tak bardzo tego wyczekiwałem

Tak bardzo tego chciałem

Czekałem

I czekałem

A kiedy się pojawiłeś

Musiałeś przedstawiać się jeszcze raz

Nie poznałeś mnie

Zapomniałeś

I kiedy powiedziałeś że nie pamiętasz

Moje serce pękło na milion kawałków, kolejny raz

Nie sądziłem że możesz mnie zapomnieć

Przecież tańczyliśmy razem do piosenek

Śmialiśmy się z piosenek

Chodziliśmy na spacery

Specjalnie zakładałem ci dwie różne skarpetki, bo byłeś trochę jak ja

Jak wujek

Gdy mi cię odebrano

Nie potrafiłem się z tym pogodzić

I żyłem codziennie z myślami intymnymi czy kiedyś się spotkamy

Czy te wspomnienia zostaną z tobą

Ale nie zostały

I ty też odszedłeś

Bo nie miałeś wyboru

Dalej o tobie pamiętam

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka