Jakos ostatnio nie mam ochoty na to
Zeby cokolwiek pisac co zgodne ze mna
Bo moze to nie jest zgodne ze mna
A ona wciaz czeka na zbawienie
Tam gdzie milosc nie dosiegnie
Ciekawe jak bardzo beda jej wspolczuc
Jakos ostatnio nie mam ochoty na to
Zeby cokolwiek pisac co zgodne ze mna
Bo moze to nie jest zgodne ze mna
A ona wciaz czeka na zbawienie
Tam gdzie milosc nie dosiegnie
Ciekawe jak bardzo beda jej wspolczuc
Gdy jestes
To jakos tak milej mi z toba
Witam z toba dzien, a gdy widze twoj usmiech
To juz w ogole czuje sie jak na chmurze
Unosze sie troszke w gore
Bo
Sprawiasz ze czuje
Ze jestem szczesliwy od bardzo, bardzo dawna
Choc boje sie ze ta banka zaraz moze peknac
To i tak chce zaryzykowac
Kazda chwila z toba jest warta zlota
I chce tego zlota
Mimo ze nie ujrzelismy razem swiecacego w pelni slonca
To czuje sie jakby ciagle mnie grzalo
Bo jestes ty
I wystarczy ze jestes
A gdy sie do ciebie przytule
Czuje cieplo
Wiec wiem ze zima bedzie mi cieplo
Ciagle cie czuje
W kazdym miejscu i w kazdym czasie
Nawet jesli jestes daleko to
Czuje cie
Nie chce przestac. Chce cie miec
Tak na serio
Czasami wsrod ludzi
Zastanawiam sie
Kiedy poznam swojego zabojce
I to okropne
Ale momentami na niego czekam
I obserwuje
Przygladam sie ludziom i oceniam czy wyglada na seryjnego morderce
Bo kazdy moze widziec go nieco inaczej
Kazdy wyobraza go sobie inaczej
A ja wyobrazenia mam rozne
Czekajac na dworcu pkp na tym chlodnym peronie numer 1
Czuje gdzies z tylu ze nadchodzisz
Ze zaraz pozbawisz mnie zycia
To troche przerazajace ze moze sie tak stac, a jeszcze bardziej przerazajacy jest to ze o tym mysle
A mysli nie opuszczaja juz kilka lat
Czy odpuszcza jak w koncu go spotkam?
Czy odpusci moje zycie
Czy zostawi gdzies martwego mnie w toalecie