9 paź 2024

Czerń to napisała

Czasami budzę się zrezygnowany.


Do robienia czegokolwiek.

Wstaję, idę do łazienki, sikam, myję ręce, myję zęby, twarz.

Wracam.

Ubieram się, perfumuję i wychodzę.


I czuję się tak, jakby każdy dzień był taki sam.

Nic nowego, nic ciekawego, nic konkretnego.


Po prostu

taka beznadziejność.

Czarna dziura, nieskończona.


Czasami myślę, że ja jestem taką czarną dziurą.

Że nie wiem, kim do końca jestem i co tutaj robię.

Nie wiem, skąd się wziąłem.

I pochłaniam wszystko.


Jestem powietrzem wirującym nad oceanem atlantyckim.

Jestem małym pyłkiem z tego jedynego kwiatka,

który wyrósł – nikt nie wie skąd i dlaczego.


Jestem jak las.

Na początku dnia przyjazny i piękny,

a wieczorami zaś straszny i nieprzyjemny.

A teraz noc staje się dłuższa od dnia.


Zaraz Halloween,

a ja i tak noszę kostium przez cały rok.


W uszach mi szumi strachem.

To strach mi szumi w uszach.

Coś patrzy na mnie zza frontu,

prosto w oczy.

Brakuje tylko pięciu centymetrów,

żeby dotknęło moich gałek ocznych swoimi.


Strach oddaje mi swój strach,

a ja go pochłaniam.


Już nie jestem człowiekiem.

Jestem tylko chodzącym nieszczęściem,

pomyłką wszechświata, pomyłką siły wyższej.

Urodzony nie tam, gdzie powinienem,

nie tam, gdzie miałem być.

Ale jestem,

i egzystuję tak z dnia na dzień,

przed dniem następnym.


To tylko czerń to napisała.

8 paź 2024

Brakuje pokory

 Czasu brakuje pokory.

Ciągle pędzi,

nie ogląda się za siebie,

jakby nie miał czasu na żadne wątpliwości.

A my?

My tylko próbujemy go dogonić,

zatrzymać na chwilę,

jakby to była kwestia wyboru.


Przecież moglibyśmy trochę zwolnić,

ale kto ma dziś na to odwagę?

Każdy bieg, jakby meta miała coś zmienić.

Jakby nagroda czekała za rogiem.


Brakuje pokory,

w nas, w czasie, w wszystkim dookoła.

Chcemy więcej, szybciej,

a zegar tylko tyka,

jakby śmiał się z naszych planów.

Z tego, że wierzymy,

że można coś wywalczyć siłą,

nawet minutę.


A czas nie słucha.

Idzie dalej,

zawsze krok przed nami.

7 paź 2024

Fajne miejsce

 Bylem w fajnym miejscu 

Tylko wciaz nie znalazlem swoich przyjaciol

Juz tyle zwiedzilem i juz tyle czekalem

A wciaz nikogo nie ma

I nikt nie zostal na dluzej


Ciagle poszukuje

Ale chyba juz nie chce

I gdy ktos chce sie do mnie zblizyc 

Ja go odrzucam

I nie umiem tego zmienic


5 paź 2024

Jus sie nie czuje

 Czasami boję się, że upadnę.

Że upadnę szybciej, niż myślę.

Że już upadłem i nie potrafię wstać.

Co jest ze mną nie tak?


Jak to się stało?

Ciągle myślę o sobie z przeszłości.

Kolejny dzień męczy mnie dawny “ja”.


Bo chyba

Nie widziałem tego, co miałem.


Ciągle się o wszystko obwiniam

I zataczam to koło

Tak wciąż, bez końca.


Uwielbiam pomagać ludziom,

A nie chcę pomóc sobie.

To jest cholerny paradoks.


Już się nie czuję.

Chyba przestałem czuć.

Nie poznaję siebie.

Nie mam już nikogo.

I już nie chcę nikogo.


I tak powoli

Żegnam.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka