Z
D
R
O
W
I
E
Dzisiaj jezioro jest spokojne
Odbija kolory zieleni drzew
Powietrze swieze jak nad morzem
A do niego to kilkanascie takich jezior
Niebo jest ciut zachmurzony
Tak jakby ktos majstrowal przy pogodzie
To juz nie ten sam niebieski
A w glowie wciaz ten sam dzwiek
Tutaj chyba latwiej oddychac
A mi niedlugo konczy sie rozdzial tutaj
Zatrzymaj mnie na chwilke
Bo do tej pory nikt mnie nie zatrzymal
Kostka brukowa nosi slady wspomnien
Nawet deszcz ich nie zmyje
Bo z deszczem splywaja do jeziora
To jezioro ma juz mase wspomnien
Te pomniki stoja tu tyle lat
One tez juz wiele widzialy
A na tej trawie ziolnej
Wciaz te same chwasty
To wiosna przyszla
Chcialbym zebys byla tez wtedy kiedy jestem szczesliwy
A jestes tylko wtedy
Kiedy jestem zajebiscie smutny
A to chyba nie jest okej
Czasami nie czuje od ciebie wsparcia
Chociaz wiem ze ono gdzies jest
Ja juz nikogo o nic nie oskarzam
Bo widze swoje bledy
Tylko
Po prostu czuje czasami
Ze nam obojga potrzeba tego samego
Ja
Chcialbym byc blizej
Ale juz nie wiem co robic
Chcialbym zebys tu byla
W koncu doceniam twoja obecnosc
Chce zebys wiedziala
Ze tesknie za toba
I mi ciebie cholernie brakuje
Chcialbym sie zakochac
I chcialbym cie pokochac
Codziennie zyje z nadzieja ze nspiszesz pierwszy
Ale po co mialbys to robic?
Przeciez nigdy tego nie zrobiles
Wciaz mam w glowie Ciebie
Ale
Dlaczego?
Smutne jest to
Ze brakowalo mi tego uczucia
Nie wiem czy to jest w porzadku
Moje uczucia sa takie
Rozne
Serce mialem jedno
I nawet to mi odebrano
Dzis z powietrzem poczulem jak sie rozpadam
Tak jakby powietrze mnie kradlo po trochu
A czy kradnie?
Czy jestem taki lekki
Ze juz sam sie unosze
Gdzie mnie zwieje