14 mar 2024

Tak jak kiedys

 Chcialbym byc teraz z toba

Tak jak kiedys

Pojechac gdzies

Zrobic zdjecia

Posluchac Lany

I udawac ze nie widze w tobie wad


To bylo tak cholernie dziwne

Od zawsze sie nie lubilismy

I to chyba bedzie trwalo zawsze

A ja 

Nie chce tego zmieniać


Teraz sa tylko wspomnienia

I wlasnie nie tylko zle

Bo nienawidze cie calego

Ale 

Lubie do nich wracac

Bo wtedy Cie lubilem


13 mar 2024

Nie umiem

 Czasami budze sie juz z poczuciem winy
Tak jakbym byl winny wszystkiemu co sie kiedys stalo
A czy jestem winny?
Czy to wszystko co mam
I czy to wszystko co mialem
Sprawilo ze stalem sie
Soba?

Jestem soba?
Czy ja naprawde jestem soba?
Nikim innym?
Nikogo nie udaje?
A moze
Wlasnie
Udaje

Moze ja ciagle udaje
Ze potrafie i ze umiem
Przez co zaczalem wierzyc w to
Ze umiem

A nie umiem

12 mar 2024

28.03

 Za niedlugo bede w sandomierzu
I ciesze sie

Stesknilem sie za samym sandomierzem
Za starowka
Za moimi miejscami 

Juz niedlugo
Po prostu tylko licze
Tylko czekam

11 mar 2024

Topnieje balkon

 Topnieje ten sztuczny balkon 

Co ranek spotyka go to samo


Wschód slonca odbija jego cien

A pozniej gdy zachod zawita 

Pada ta druga twarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka