Cos ten czas za szybko leci
Nie wiem czy mi sie to podoba
Bo nie znajduje czasu na nic
A co jak nie bede chcial wrocic?
I rzuce wszystko zeby zostac
Tego sie troche obawiam
Ale nie wiem jak bedzie
Dlatego sie boje
Cos ten czas za szybko leci
Nie wiem czy mi sie to podoba
Bo nie znajduje czasu na nic
A co jak nie bede chcial wrocic?
I rzuce wszystko zeby zostac
Tego sie troche obawiam
Ale nie wiem jak bedzie
Dlatego sie boje
Czy to jeszcze jest pamietnik?
Taki dzien na nostalgie
Jakos nie potrafie byc normalny
Zawsze bede nienormalny
I to jest
Normalne
Wciaz mam sobie kamien
I to bardzo bardzo ciezki
I staje sie coraz ciezszy kazdego dnia
I juz nie daje rady go uniesc
Tesknie za tym jak czytalas gazety
Bylas jakas taka szczesliwsza
Nie uzywalas zbytnio internetu
Bo mialas te stare telefony
A teraz
Jest troche inaczej
10 lat temu, nigdy bym nie pomyslal
Ze to wszystko pojdzie w taka strone w jaka poszlo
Czasami w to nie wierze
Nie potrafie zrozumiec
Jak ten czas
Tak cholernie szybko przemija
I
Wtedy masz poczucie
Ze zmarnowales tyle czasu
Ze zmarnowales 10 lat i 10 lat juz siebie szukasz
I wciaz nie mozesz znalezc
Ta swiadomosc mnie poteznie boli
Bo moglem zrobic tyle roznych rzeczy
Moglem tyle spelnic
I tyle zmienic
Tyle zrobic, zeby nie zrobic bledu
Ale nie wykorzystalem tego
Nie wykorzystalem tego czasu
Tak jak powinienem
I
Ostatnio nie moge spac