6 gru 2025

Znimiaznami

Dlaczego jak zaczynasz z nimi, to z nami jest gorzej?

Jak to działa, że działa to w ten sposób?

Dlaczego za każdym razem, jak się pojawią, ja się odpojawiam 


Ona działa na nas źle i nie potrafię jej znieść 

Robi coś, co ktoś inny by nie zrobił 

Robi tak, że przez nią, nie ma nas

A on się do tego przykłada, bo gdyby chciał, to przecież by ją powstrzymał

A tego nie robi 


Obaj przyczyniają się do tego, że my jesteśmy bez nas 

Tracimy siebie z każdą następną chwilą 

Stopniowo


Boję się, że znowu się to stanie

4 gru 2025

prolog

 




Znowu żegnam kolor zielony. Żegnam liście, trawę i słońce, które latem zawsze wyglądało inaczej. Nadchodzi Pani Jesień, chociaż nikt jej tu nie zapraszał. Lato jeszcze pakuje walizki, a ona już puka do drzwi, przynosząc chłód.
Zostają mi tylko rośliny. To one są ze mną do samego końca. Nie pytają, nie oceniają, po prostu są. Czasami mam wrażenie, że tylko one mnie rozumieją. Kiedy jedna z nich odchodzi, moje serce przestaje być zielone. Dlatego podlewam je łzami. Może to jedyny sposób, by przetrwały w tym pokoju, w którym brakuje Twojego powietrza. Boję się tylko, co się stanie, gdy mnie zabraknie. Kto o nie zadba? Kto je podleje, gdy moje oczy wyschną?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka