No wez prosze cie
12 kwi 2025
11 kwi 2025
Idealny obraz
10 kwi 2025
Przepraszam cie
Przeciez ja cie kocham
Nie mysl nigdy inaczej
Naprawde
Kocham cie
I juz nie wiem w jaki sposob mam to przekazac
Bo coraz czesciej mi sie nie udaje
Ale naprawde kocham cie
Nie wyobrazm juz sobie zycia bez ciebie
Nie wyobrazam sobie wstawac bez ciebie obok
Nie wyobrazam sobie ze moge na ciebie rano nie patrzec i nie mowic ze jestes moim skarbem i promyczkiem
Rozswietlasz mi dzien
Rozswietlasz mi zycie
Jestes jak swietlik ktory wskazuje droge
Nigdy nie chce zebys czul sie zle
Nigdy nie chcialem cie skrzywdzic specjalnie
A mysle ze ciagle to robie
Dlatego jestem na siebie tak bardzo wsciekly
Nie potrafie zostawic ludzi przy sobie
Ciagle ich odrzucam
Ciagle czegos wymagam a sam niczego nie daje
Przepraszam cie
Naprawde cie przepraszam
8 kwi 2025
Ostatni rozdzial
Ze zmiana wiaza sie jakies konsekwencje
Bo kiedy stamtad odchodzilem w podswiadomosci wiedzialem i czulem ze juz nie bedzie tak samo
Ze jak wroce to juz nie spotkam te same osoby ktore zostawilem wyjezdzajac
I ja wiem
Zmiany sa zawsze ciezkie
Ale musialem zadbac o siebie, o swoje zdrowie i o swoje zycie
Bo czulem jak sie konczy
Czulem ze jeszcze troche i koniec
Problem polega na tym ze no nie da sie wyjechac bez zmartwien
Ciagle zagubienie ale chec zycia
A z drugiej strony chcesz wrocic
Ale sie po prostu juz nie da
Tamto zycie juz nie istnieje
Juz go nie ma
Pisze nowa ksiazke
A nie wiem ktory to rozdzial
I jak bedzie nazywal sie
ostatni rozdzial