Pszenica na polu
Drzewo na niebie
Tak piekne namalowane
Jak pejzaż na twym ciele
Koc
To lezenie na trawie ukradkiem
Tak owady nawet wygladaja dobrze
Swietliki na czele
Na salvie reginie
Noga na nodze
Tak ukradkiem
Przypadkiem
Tym rumiankiem
Pszenica na polu
Drzewo na niebie
Tak piekne namalowane
Jak pejzaż na twym ciele
Koc
To lezenie na trawie ukradkiem
Tak owady nawet wygladaja dobrze
Swietliki na czele
Na salvie reginie
Noga na nodze
Tak ukradkiem
Przypadkiem
Tym rumiankiem
Nie rob nic dla mnie
Nie zmieniaj sie
Nie ufaj mi
Czy nie kochaj
Nie rob nic dla mnie
Bo to juz za duzo
Po prostu
I tak za niedlugo odejde
I niewazne jaki bylbys idealny
To dla mnie juz nic nie jest idealne
Bo nic nie jest dla mnie wazne
Odchodze
Bardzo
Bardzo powoli
Nie rob nic dla mnie
Bo i tak nic nie znacze
Niewazne co by ktos dla mnie zrobil
Odchodze
Wiec
Nie rob niczego dla mnie
Nie mam z kim dzielic mojego gatunku muzycznego
Kazdy dookola slucha rapu lub trapu
A ja tego tak bardzo nie lubie
Nie widze sensu w piosenkach ktore opieraja sie tylko na seksie/kasie/autach/kobietach/alkoholu/narkotykow/wulgaryzmow
I co najgorsze
Wyzywanie kobiet od szmat/suk/kurew/dziwek
Serio?!?!
Podniecaja was takie piosenki?
Wiem i naprawde rozumiem ze kazdy ma swoj gust
Ze kazdy moze sluchac czego chce
Ale istnieje cos takiego jak zly gust
SERIO?!
Nie ma wedlug was lepszych piosenek i lepszych przekazow?
Ciagle raperzy spiewaja o tym jak im zle
O tym ze maja problemy z narkotykami i o tym ze ktos jest 60sioną bo „ziomek zdradzil najlepszego ziomka”
Boze
Jestem chyba jedyna osoba ktora nie slucha rapu
I przez to nie moge za bardzo pokazywac swoich ukochanych piosenek
Bo nikogo nie interesuja procz mnie
Nie uwazam ze ja mam dobry gust
Ale uwazam ze piekno jest w slowie
A wulgaryzmy w kazdej rapowej piosence
Wcale tego piekna nie pokazuje
Moze kiedys sie cos zmieni
Ale watpie
Juz rapowi nic nie pomoze
Nawet slowo „rap” dziala mi na nerwy
To takie przykre
Ze ludzie ktorych znalem
Nie zyja
I dlatego nie lubie chodzic na cmentarz
Czasem mysle
Dlaczego ich juz z nami nie ma
Przeciez mieli tyle przed soba
I mogli tyle jeszcze przezyc
Ale czy to wszystko ma sens?
Przeciez my wszyscy skonczymy dokladnie tak samo
Niewazne czy wczesniej czy pozniej
Tak sie stanie
I nie jestesmy w stanie tego zatrzymac
nie lubie chodzic na cmentarz
Bo jest mi przykro
Jest mi przykro gdy widze, ze na cmentarzu sa pochowane dzieci
Niekotre przezyly dzien
A niektore kilka miesiecy lub lat
Co to zmienia?
Byly dziecmi
Teraz sa tylko wspomnieniem
Gdy widze groby, ktore niestety sa juz zniszczone
Zastanawia mnie, co stalo sie z wlascicielami
Moze oni tez juz nie zyja?
A moze nie chca pamietac o tej stracie?
Sam wiem co to strata
Mimo wszystko
Czasem przychodze na cmentarz
I modle sie za wszystkie dusze
Niewazne co zrobily
Niewazne czego nie zrobily
Sa teraz
Wspomnieniem