Strony
19 wrz 2026
18 wrz 2026
Wożę łzy po całej Polsce
Jak mogłaś mi to zrobić?
Jak mogłaś zastąpić mnie kimś, kogo i tak już dawno nie masz
A ja słuchając piosenek, nawet tych których nie słuchaliśmy razem- myślę o tobie
Każdego jebanego dnia zawsze jesteś
Nawet jeśli z tyłu głowy, to jesteś
I mam już tego serdecznie dość
Nie chcę cię w mojej głowie
Czy muszę użyć elektrowstrząsu, po to by się ciebie pozbyć?
Myślałem że mam już to za tobą
Bo moje łzy wożę po całej Polsce
W wielu miejscach już je zostawiłem przez Ciebie
Czy tylko na to zasługuje?
12 wrz 2026
Latałem we śnie
W powietrzu umówiłem się, kiedy tylko chciałem
Nie potrzebowałem dużego wysiłku
Po prostu uwierzyłem że potrafię
Fajnie jest tak czasami we śnie polatać
Poczuć się jak pióro
Poczuć się lekko
Tylko dlaczego zawsze w tamtym miejscu
Zawsze dokładnie tam
7 wrz 2026
JESLI JESIEN PRZYJDZIE TO CZY DUSZA WYJDZIE Z ZIEMI I WEJDZIE DO MOJEGO CIAŁA?
31 sie 2026
żegnam się z latem
lecie
28 sie 2026
Muszę zalać je cementem
Moje serce już tego nie dźwignie
Muszę zalać je cementem
Wtedy wszystkie uczucia zostaną pogrzebane
Choć nie na zawsze
Może kiedyś ktoś cement rozbije
Kawałek po kawałku
Tak jak kiedyś rozbito moje serce
Kawałek po kawałku
Młotem je rozbij
Nawet jak rozpadnie się w proch
To obchodzić mnie to już nie będzie
26 sie 2026
Honeybee
Ta piosenka brzmi
Jak lipcowy wieczór
Którego nie doceniałem
Trochę burzliwie
Lecz dalej znakomicie
Uczucie mijało się z rzeczywistością
Bo pewne rzeczy, które uważałem za prawdziwe, nigdy nie były prawdziwe
To chyba boli bardziej
Kwiaty lipcowe wołają o wskrzeszenie
A ja już nic nie mogę zrobić
Moje uczucia zostały z nimi
I z moimi rysunkami, które tam zostawiłem
Z roku na rok lato leci coraz szybciej
Lipiec zawsze był magiczny
Z roku na rok jest coraz gorszy
Coraz nudniejszy
Coraz bardziej przewidywalny
16 sie 2026
Jeden mały procent
Dawno nie miałem tak złego dnia
16.08 zostanie w mojej pamięci chyba na bardzo, bardzo długo
Co gorszego może się jeszcze stać?
I za każdym gdy zadaje sobie to pytanie, to dzieje się jeszcze coś gorszego
To był niesamowicie sprawdzający moja cierpliwość, dzień
A jeszcze rano manifestowałem w dobro
A jeszcze rano mówiliśmy jakieś wróżby, żeby tylko czuć się dobrze
Nie wyszło
Jak cały ten dzień, nie wyszedł
Jakoś ostatnio, bo ostatnie 8 miesięcy, mało rzeczy mi się udaje
Bardzo, bardzo mało
Czy cokolwiek mi się udało?
Czy cokolwiek w tym pierdolonym Krakowie mi się kiedykolwiek uda?
Czy ja proszę o tak wiele?
Myślę, że gdyby nie ten mały procent szczęścia, to już dawno by mnie coś pierdolnęło
12 sie 2026
O jeny
Jak to trudno patrzeć wstecz
Pięć lat wstecz
Mam taki chaos w głowie
I czuję się jakbym był nastolatkiem- popełniał głupie błędy, które każdy z nas musiał popełnić
⁃ farbował włosy na przeróżne kolory
⁃ Śpiewał głośno, no bo kto mi zabroni?
⁃ Nie bał się
Nie chce się już tak czuć
Błagam niech ktoś zabierze ode mnie te uczucia
I zabierzcie też wspomnienia
Ja już ich nie chce…
3 sie 2026
Polubię swoją dorosłość
Czego nie zrobiłbym drugi raz?
Nie odszedłbym od fotografii
Chyba nie chciałbym być w tamtym miejscu, w którym byłem. Chciałem wolności, a kiedy ją zyskałem- nic nie poczułem. Mniej, niż się spodziewałem. To było naprawdę spore zaskoczenie
Ciągle martwię się o to że nie mam już 15 lat. Z czasem wydaje mi się że wcale nie było tak fajnie. A to co było złe- wyparłem. To chyba możliwe, że zaczynam trochę dojrzewać
Zauważyłem ze wyświetlenia drastycznie wzrosły. Dziwne uczucie patrząc na wyświetlenia . Przecież blog to już obciach.
Ja tak bardzo kocham swojego bloga. Akurat te rzecz zrobiłbym drugi raz.
Drugi raz i następny, kolejny, nie prosiłbym o uwagę. Dosłownie nikogo i nigdy więcej.
Nie chciałbym znowu myśleć w ten sposób, w jaki myślałem. Myślałem że to prawidłowe myślenie. Nie było prawidłowe. Dalej nie jest.
Na pewno nie przesłuchałbym drugiej raz tej płyty. Kocham ją, ale cierpię przez nią
Nie zrobiłbym sobie niektórych tatuaży. Nie żałuję, ale teraz bym ich nie zrobił.
Bo muszę pozwolić sobie pozwolić, uświadomić sobie, że nie jestem już dzieckiem
To też jest w porządku
26 lip 2026
Jak ten kwiatek 🌷
Nie wiem jak ten kwiatek działa
Jak to możliwe że rośnie taki ładny i pachnący
Ma takie żywe kolory
Intensywne
Dlaczego ja nie mogę taki być?
Taki…
Żywy?
Kiedyś miałem nadzieję na to, że kwiatki pomogą mi zakwitnąć, tak jak to potrafią
Ale to gdzieś
Się ulotniło
17 lip 2026
Eksterioryzacja
Jakaś cząstka tego życia się ulotniła
I nieważne co bym zrobił
Już nie czuję się tak, jakbym mógł zrobić wiele
A wręcz przeciwnie
Nadzieja gdzieś tam odeszła
Siedzi w Sandomierzu i w moich snach
Po co ja ci to proponowałem?
Dlaczego to powiedziałem?
Wyjdę kiedyś z ciała
I pójdę gdzieś indziej
Żeby zobaczyć gdzie jest lepiej
Tutaj nie jest
Chciałbym żeby było
A to mnie męczy
5 lip 2026
Gdy miałem odrosty
Tęsknię za odrostami moich włosów
I tym, że się nie bałem
Nie wstydziłem
Nie przejmowałem
Gdzieś to się zagubiło po przebyciu tylu kilometrów
Dorosłem
A nigdy tego nie chciałem
Ta myśl boli mnie najbardziej
Gdy oglądam siebie sprzed lat, myślę- kurde wtedy chciałem się zmienić- a teraz chcę wrócić
I znów siedzę nocą na balkonie patrząc w niebo, z nadzieją że zaprowadzi mnie do miejsca, w którym naprawdę chcę być
Nie mogę go odnaleźć
Nawet niebo nie daje mi żadnych znaków
Nawet chmury dalej wyglądają tak samo
Nawet gwiazdy dalej stoją w miejscu
Nadal świecą tak samo
Tak samo jak wtedy gdy miałem odrosty.
28 cze 2026
Kraków
Idąc tymi uliczkami Krakowa
Nie wiem w jaki sposób się tu znalazłem
I nigdy nie sądziłem że chodnik poczuje na sobie moje łzy
Miało być inaczej
A ja
Tęsknię
Znowu tęsknię za czymś, co sam chciałem stracić
Czego ja do cholery chce?
Czego ja oczekuję?
Pół roku zleciało
A ja dalej nie wiem gdzie wiatr wieje
I gdzie zawieje
Gdzie mnie zaprowadzi
Gdzie znajdę dom
20 cze 2026
Twoje marzenia
Teraz masz tyle samo lat co ja, gdy o sobie zapomnieliśmy
Niesamowite, że to już tuż lata.
Kiedy to minęło?
Co prawda, często myślę o tobie.
Często myślę o tym, gdzie są teraz twoje marzenia?
Gdzie twój dorosły etap?
Myślę, które zdjęcie z przeszłości teraz wstawisz?
Jakoś tak ciszej bez ciebie.
Nie sądziłem, że znowu będziesz w mej głowie
Pojawiły się ciemne chmury.
I trochę się ich boję.
Może już los zdecydował o tym, że już do siebie nie pasujemy.
Nasze dusze już dawno zmieniły bieg.
My za to nie odpowiadamy.
Odpowiadamy tylko za to, że siebie na wzajem oswoiliśmy.
Utrata boli najbardziej.
13 cze 2026
Nigdy nie będzie normalnie
Pocałowałem cię w Czechach obok fontanny
To dodało mi oddechu
Przez chwilę poczułem sie, że już się nie wstydzę
Że już się nie boję
Ale boję się
Bo ja nie mogę się nie bać
Jak się nie bać, gdy oni wciąż patrzą?
Gdy oni zerkają i komentują
Boję się być blisko ciebie na mieście
Nie chce krzywd i bólu
Ale jest
I nigdy nie będzie normalnie
9 cze 2026
Co drugi
Co drugi umie tak wyglądać
A ja patrzę i zerkam dlaczego nie ja i dlaczego nie tak
Idealny, gęsty zarost
Idealnie postawione na żel włosy
Idealny wzrost i idealny ubiór
Silny, który potrafi podnieść nie jedno
A urodą powali każdego
Dlaczego nie ja
Dlaczego nie mnie
Presja tego, aby wyglądać, a nie zachowywać
Z zasady takie proste
Tylko z zasady
Tylko na niby
Jedyne co pozostaje, to zmienić się w tego samego
4 cze 2026
koniec z mazurami
1 cze 2026
29 maj 2026
Ta myśl mnie trochę dotknęła
Tak myślę
Kiedyś myślałem, że gdy z innym ciałem się połączysz, to to mnie zniszczy
Że już nigdy nikogo nie pokocham
Ze już nigdy z nikim nie poczuje tego co z tobą
Zniszczyłeś mnie wtedy
A myśl o tym, że ty i inny
Przerażenie mnie zjadało
Dzisiaj już wiem, że to nie tak
Nie jesteś ostatnim
Ale byłeś pierwszy
A pierwszy z pierwszych zawsze pozostaje gdzieś tam
Gdzieś tam daleko daleko i głęboko w mięsie czerwonym
Pakowałem wspomnienia do pudełka, byleby już nigdy tego nie poczuć
Byleby już nigdy cię nie widzieć
Nigdy nie zobaczyłem
To było najlepsze co mogłem zrobić
26 maj 2026
Kurde Adrian, jesteś dorosły
Chyba jestem dorosły
Kolejny raz w moim życiu
Ile razy jeszcze pomyślę
„Kurde Adrian, jesteś dorosły”
A ja
Nie wiem
Co rok myślę, że już więcej nie przejdę
Że już w życiu mnie nic nie spotka
A spotyka
Życie jest tak bardzo przewrotne
I tyle może się stać
I tyle się dzieje
Zaraz 25
A w duszy dzieckiem, błądzącym między młodym i starym mną
Czuję że już nie wiem
22 maj 2026
w przeciągu pięciu miesięcy:
-przeprowadzilem sie do krakowa
-znalazłem jedną prace
-znalazłem drugą prace
-z tej pierwszej zrezygnowałem
-znalazłem trzecią prace
14 maj 2026
Grubas
W lustrze widzę grubasa
Wielki brzuch i wielkie boczki
Tak jakbym był smalcem
Bo tak się czuję
Masa tłuszczu i masa rozciągniętej skóry
Czuję się tak jakbym nie był
To niesamowite bo jeszcze niedawno czułem się przystojny
A teraz czuję się jakby to było gdzieś dawno
Właśnie siedzę i zastanawiam się kiedy znikłem
Kiedy się to stało
Bo z dnia na dzień mój brzuch wyglądał jakbym zjadł słonia
Albo nim był
Czy ja jeszcze się odnajdę?
Robię wszystko
Ale nie widać
Nie widać
10 maj 2026
Może się znajdziesz
Drogę do ciebie pamiętam jak do nikogo innego
Wiem, gdzie mam skręcić i wiem, kiedy mam jechać prosto
To ciekawe, że po 10 latach dalej mam tę drogę w głowie, a innych dróg, które były wcześniej nie pamiętam.
Czy zostawiłem tam cząstkę siebie?
Do dzisiaj nie wiem czy było warto
Bo już od 5 lat się nie znamy i udajemy, że nasze emocje nigdy nie istniały.
Dzisiaj piszę bajki i opowiadania i pojawisz się tam w innej postaci
Doszukuj się siebie, a może się znajdziesz.
2 maj 2026
tylko chyba :)
26 kwi 2026
25 kwi 2026
#teamlitewka
Dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłem niezapominajki w tym roku
I pomyślałem o tobie Łukaszu
Ty nigdy nie będziesz zapomniany
Nigdy nie zapomnimy tego co dla nas zrobiłeś i robisz dalej, mimo że już Cię z nami nie ma
Sam nie mogę zrozumieć dlaczego tak bardzo przeżywam twoją śmierć. Przecież nigdy się nie znaliśmy.
Nawet nie wiedziałeś o moim istnieniu. Ale ja wiedziałem o twoim. I o tym jak bardzo angażujesz się w sprawy cholernie ważne.
A teraz…
Nie ma Cię
Kto będzie codziennie dodawał posty o tym, że kolejny raz na#teamlitewka udało się uzbierać pieniądze na chore dzieci. Lub pieski. Lub schroniska. I wszystko inne co nam dawałeś.
Może nie powinienem tak przeżywać? Sam już nie wiem co teraz powinienem, a co nie. Bez ciebie to będzie wydawać się takie ciężkie.
Ale chce obiecać tobie
I sobie
Że postaram się walczyć o dobro, by nie zhańbić twojego imienia.
Kiedyś wywalczyłem kosze na śmieci, na moim starym osiedlu. Wiem, że nie mogę się porównywać. Choć to już był krok do tego, by dbać o podobne wartości co twoje. Może dlatego jesteś mi tak bliski?
Na koniec chce jeszcze napisać
Wiem że teraz jesteś z tym o co walczyłeś tak długo. Czy to ludzie czy to zwierzęta. Ale wiem że tam gdzie trafiłeś, jest ci dobrze.
Dziękuję za wszystko.
22 kwi 2026
Kto mi powie?
Czasami boli mnie życie
I to co się w nim dzieje
Bardzo dziwne uczucie, kiedy zrozumiesz, że znowu ci się wszystko wali
Że całe życie które zbudowałeś- znowu runęło
I runąłem
Znowu upadłem
Nie wiem jak się podnieść
Potrzebuje kogoś przy sobie
Kogoś kto powie mi, gdzie zrobiłem błąd
Ja go nie widzę
Kto mi powie?
20 kwi 2026
Krzyżówki nocą
Nocą rozwiązuje krzyżówki
Nigdy nie robiłem czegoś podobnego, czegoś wyjątkowego
Nie wiem kiedy będzie dobrze, czekam tak już kilka miesięcy i dobro nie nadchodzi
Boję się że już nie przyjdzie
I co mam zrobić?
Dalej rozwiązywać krzyżówki czekając na rozwiązanie?
17 kwi 2026
4 kwi 2026
Co działo się 17 lat temu?
Czasami myślę, o tym jak wyglądało moje życie 17 lat temu
Nie mogę sobie przypomnieć.
Tak jakbym wymazał wszystkie swoje wspomnienia
I zacierały się między sobą
A co jeśli jest świat alternatywny, a my żyjemy w paradoksie i tak naprawdę, ty żyjesz?
Co jeśli ty żyjesz i masz się dobrze?
Może nie pamiętasz mnie i innych bliskich? Może masz inne życie? Może masz inną rodzinę? Dziwnie mi z tym.
No bo gdybyś w tamtym świecie żył, a w tym nie, to jak to dla ciebie wygląda?
W tym świecie się tylko pojawiasz na chwilę, a tam żyjesz na całego?
Boję się tego.
Chciałbym zobaczyć cię te 17 lat temu jeszcze raz
Chciałbym powiedzieć ci, co tak naprawdę czuję
A nie pamiętam co czuję.
Nie pamiętam jak po tym było w szkole.
Nie pamiętam wsparcia i opieki.
Choć ciągle widzę twoje umierające oczy i to jak się jąkałeś. Choć ciągle pamiętam brata, który ciągle woła twoje imię. Woła cię tak, jak dziecko powinno wołać rodzica.
Ty chyba nie słyszałeś.
Chyba już wtedy przenikałeś do świata, w którym cię już nigdy nie zobaczę.
I czekam
Ciągle czekam
Jak mogę oceniać Ciebie, nie znając Cię?
Z opowieści słyszę tylko złe rzeczy.
Jak było naprawde?
Chciałbym wniknąć do tego świata i zobaczyć, porozmawiać.
Chce się w końcu dowiedzieć jaka jest prawda.
Siedzi to we mnie 17 lat
Dalej nie wiem jak mam się czuć.
Proszę
Bo chce w końcu zacząć oddychać.
2 kwi 2026
Ja
Dlaczego wszystko moja wina
Tak jakbym wiedział wszystko od razu
Jakbym nie musiał mieć doświadczenia tylu letniego
Wciąż chyba jestem beznadziejny i nie nadaje się do rzeczy, które teoretycznie wydają się bardzo proste i logiczne
Nie jestem logiczny
Nie jestem dobry
Nie jestem wart niczego co wart powinienem
30 mar 2026
Pisze na łóżku
Czy jesteś tu?
Za szkłem, za szybą
Mijając uliczki co, już nie istnieją
W myślach jesteś mych, nawet gdy już znikasz
Nie chce wsparcia, ani was
Nikogo kto powie, co dać
Historia niesie samotność
Bez konsumpcji, nie ma smaku
Bez smutku, nie ma łez
26 mar 2026
Stare konwersacje
Czasami wchodzę w stare konwersacje, do osób, których już dawno nie znam
I wchodzę w sekcje „multimedia”
Widzę coś czego nie powinienem
I wtedy przypominam sobie, jak bardzo byłem złym człowiekiem
I jak bardzo źle zachowywałem się wobec innych
Oczywiście, że to już nie ja
Tylko, że to byłem ja
I myślałem, że to wina każdego dookoła, prócz mnie.
Nie wiem czy czuć się winnym teraz
Nie wiem czy powinienem siedzieć teraz smutny i pisać coś, co już dawno straciło sens
20 mar 2026
Magnolia i kolory
Magnolie już się urodziły, znowu
Róż, fiolet i biel na kwiatach
Chwila, moment i uciekną
Więc cieszyć trzeba się na zaś
17 mar 2026
Nasze lata
To już nie jest nasze lato
I nasze lata
Lato trwa tylko chwilę
My trwaliśmy lata
I czuję jakby minął na zawsze
A ja chciałem cię na zawsze
Ty i tak nic nie rozumiesz
Ty i tak mnie nie obserwujesz
A ja widzę Cię w każdym lustrze
Jestem tylko cieniem
Zawsze byłem tylko cieniem
Dla ciebie
Wstydzę się Ciebie
Tak jak nigdy wcześniej
Nie jestem już sobą
14 mar 2026
Wyparowuje
Chciałbym żebyś pamiętała mnie nawet po śmierci
Tak sobie obiecaliśmy
Wtedy kiedy budowaliśmy dom w lesie
Obiecaliśmy sobie dużo rzeczy
A tak mało z nich się spełniło
Mijają trzy lata, a ja dalej żyje tobą
Choć nie powinienem
Nie powinienem żyć żadną osobą, której już przy mnie nie ma
Jest ich sporo
Mieliśmy razem rozdawać ulotki, o naszej nowej muzyce
Nawet nie zdążyliśmy nagrać żadnej piosenki
Mieliśmy ich całkiem sporo
Muszę kiedyś zapomnieć i pogodzić się z tym, że po śmierci, nie będziesz o mnie pamiętać
Ta śmierć nastąpiła, z dniem, w którym umarła nasza przyjaźń
Nie chce już myśleć o tobie
Ale myślę
I to boli mnie jeszcze bardziej
Ponieważ już nie ma naszych tajemniczych myśli i miejsc
Wyparowały
Jak ja wyparowuje bez ciebie
Tak bardzo tęsknię
9 mar 2026
Cieszę się, że rozmawiamy
Chciałbym żeby ktoś cieszyl się na mój widok, jak ty kiedyś
Nie zapomnę tego uśmiechu i ciebie
Twojej twarzy pełnej zadowolenia
Miłości w oczach
Byłem wtedy kochany
Tak się czułem
Teraz tak nie czuję
Ale minęło 6 lat
To normalne, ze pewne rzeczy ulegają zmianie
To nic złego
Dobrze, że teraz patrzysz tak na kogoś innego
Cieszę się z tego
Cieszę się, że rozmawiamy
3 mar 2026
Marzec poraz kolejny
Marzec pachnie słońcem, zieloną trawą i łzami na balkonie.
Marzec to miesiąc marzeń.
Jest on pełen tajemnic &
Wydaje się tylko kolorowy
Marzec nie lubi lutego.
Żaden następny, nie lubi tego poprzedniego.
Tak było zawsze. Tak będzie zawsze
Marzec jest ciężki
ale wrócę do niego
Znowu się zakocham
i znowu poczuję to, co kiedyś
wtedy, kiedy witałem cię pierwszy
raz.
Znowu wznowie się w marcu, kolejny raz
Znowu zakocham się w tobie.
1 mar 2026
W twoim planie
To, że teraz przeliczam banknoty dwa razy
i śpię między kartonem a planem na jutro,
nie znaczy, że się rozpadam.
To tylko moment,
nie koniec historii.
Przeprowadzka to nie klęska.
To kurz w powietrzu,
taśma klejąca na palcach,
wizja czegoś większego
niż metraż.
I wiem, że patrzysz.
Niby spokojnie.
Niby „ja tylko pytam”.
Ale w pytaniach masz już wyrok.
Jakbyś czekała, aż się potknę,
żeby udowodnić, że to on.
Że gdy brakuje kasy — to on.
Gdy jestem zmęczony — to on.
Gdy milczę chwilę dłużej — to on.
A prawda jest prostsza.
Czasem jest ciężko,
bo dorosłość nie przychodzi w prezencie.
Przychodzi w ratach.
Nie wszystko, co trudne,
ma jego imię.
Nie każdy mój błąd
jest czyimś cieniem.
Ja wybrałem.
Świadomie.
Bez przymusu.
Bez złudzeń.
Jeśli upadnę —
to na własnych zasadach.
Jeśli wygram —
też po swojemu.
Nie potrzebuję cichego przeciwnika
w kimś, kto powinien stać obok.
Nie potrzebuję spojrzeń,
które już wiedzą lepiej.
Potrzebuję tylko przestrzeni,
żeby być sobą —
nawet jeśli mój sposób
nie mieści się
w twoim planie.
23 lut 2026
22 lut 2026
Dobra teraz z balkonem rozmawiam
Szacunek bez ulicy na dworze
Gdy dom na ziemi już nie stoi
A milion balonów podnosi świat na wietrze
Co ciekawsze na ziemi już nic nie stoi
Boję się uliczkami pozostałymi pozostałe kroki stawić
Tam się czai zza rogu czerń, która nigdy nie odchodzi
Czeka by mnie porwać
Ostatnią cząstkę mojego zepsutego ciała zabiera mi czerń
Nie kołdrą już przykrywam się by ciało ogrzać
Stare prześcieradło przykrywające moje syfy
A na przeciwko okno sąsiada który patrzy z zaciekawieniem, na to jak mnie zabierają
Nic nie może zrobić
Nawet jego oczy nie chcą mi pomóc
Dobra teraz z balkonem rozmawiam
17 lut 2026
Siedem godzin bez miłości
Nie pisze już listów do ciebie
Już niebieskie niebo nie jest
Już zielone liście nie są
Autostrada szybko do ciebie prowadzi
Mnie źle nawigacja poprowadziła
Kierunkowskazy się pomyliły
Myślę, że pola mi to wybaczą
Zielone tablice wskazują tylko warszawę
Warszawa mnie już nie chce, bo widziała mnie z tobą
W tej kawiarni, siedem godzin za długo
Siedem godzin bez miłości
Kawiarenka dalej tam stoi
Dalej na nas czeka
Tylko jeszcze nie wie, że Ty już w Lublinie
Nie tańczę już na śniegu
Stracił kolor biały i stał się szary
Ciężko ukoić ból
11 lut 2026
Zaraz noce coraz krótsze
Zaraz noce coraz krótsze
I w końcu zrobi się cieplej
Na liście pojawia się zieleń
I smutku trochę ubywa
Czerwiec się zbliża
Coraz dłuższy jest dzień
A kiedy dzień coraz dłuższy
To w duszy wszystko w porządku
W porządku jak tulipany na polu
Ah, ta nasza wiosna
Znowu czuć nadzieję
Nadzieja, nadzieja i jeszcze raz nadzieja
Świętujemy!
Radujmy się
Proszę radujcie się
Cieszcie się
Bo znowu chce się żyć
Więc żyjcie,
Mój kochani
9 lut 2026
Czerń
Czerń
W lustrze widzę czerń
W szybie samochodu- czerń
Kolorowy świat, ale czerń
Czerń
Tajemnicze lasy i zaświaty
Cmentarz pełen szkieletów to- czerń
Przyjemne łóżko zamienia się w czerń
Czerń
To nie kolor, to nie wulgarność
Pieszo chodzę po czerni
W lustrze dalej jest czerń
Czerń
Wychodzi ze mnie
Spaść z dachu
Mam ochotę spaść z dachu
I to tak
Żebym zrozumiał, że teraz świat wygląda inaczej
Wejść w coś lub kogoś innego
I udawać że nic nigdy się nie stało
Znowu mieć niebieskie włosy i mówić każdemu że to moje naturalne
Bo były naturalne
Ciągle jestem blue
A blue to też znaczy smutny
Może dlatego to mój naturalny?
Jak ja mogłem wtedy myśleć, że jestem wart więcej niż tego czego jestem wart
Jak mogłem pomyśleć, że to co robię jest w porządku
Ta akcje którą zacznę, będzie miała swoje konsekwencje
One mogą nadejść niedługo
A może już nadeszły i dlatego nic mi się kurwa nie udaje
3 lut 2026
Pamiętam jak rok temu
Pamiętam jak czułem się rok temu
I rok temu chciałem żyć tak jak żyje teraz
A teraz, chce żyć tak jak żyłem rok temu
To tak szybko i niespodziewanie się zmienia
A ja sam nie wiem dlaczego
Boję się tego i boję się siebie
Bo sam nie wiem co wykombinuje za rok
Czy jeszcze będę?
Jest zimno a we mnie wciąż nadzieja, że się rozgrzeje i wszystko będzie kwitło
Ze będzie kolorowo i przyjemnie
A we mnie wciąż lód, lód który zamienia serce w lodowiec
I już chyba nie uda mi się pomóc
Nie da się
31 sty 2026
Wykiełkować znowu
Zastanawiam się czy to było tego warte
Bo coraz bardziej myślę że chyba kwiat nie do końca rozkwitł
Trochę jest za mało słońca a za dużo wody
I tak chyba więdnę
Jak mam się od nowa odrodzić?
Jak od nowa wykiełkować tak, aby zacząć dobrze od nowa
I od nową rosnąc prawidłowo
Tych błędów nie popełniłbym znowu
Ale teraz już muszę się z nimi mierzyć
Bo jestem z tym kurwa sam
I teraz to wiem
24 sty 2026
do krakowa
20 sty 2026
Jak wyglądają u mnie zaburzenia odżywiania?
Czasami
Nie mogę się powstrzymać i wstaje w nocy z nadzieją, że znajdę w lodówce trochę cukru
I
To nie jest normalne, to niszczy moje życie. Niszczy moje samoocena i samopoczucie. Czuję, że tyje. A tego nie chce
Czasami
Nie umiem nad soba zapanować. Po prostu wstaje i szukam i pochłaniam
To już nie jest jedzenie
To jest pochłanianie wszystkiego co jest słodkie
I to właśnie uzależnienie od cukru
I to są właśnie zaburzenia odżywiania
Że ciężko jest opanować się żeby czegoś nie zjeść.
Tak jakby jedzenie chcę żebyś poczuł się źle
A ja przez to
Czuję się źle
18 sty 2026
ZESTAW I — LATO „Łzami podlewam rośliny”
„Zostają mi tylko rośliny. Nie pytają, nie oceniają, po prostu są.
Kiedy jedna z nich odchodzi, moje serce przestaje być zielone.
Dlatego podlewam je łzami.”
Lato to moment, w którym jeszcze udajesz, że coś da się uratować — ludzi, wspomnienia, samego siebie — choć wszystko powoli już pakuje walizki.
—
ZESTAW I — LATO
„Łzami podlewam rośliny”
https://ridero.eu/pl/books/lzami_podlewam_rosliny/
12 sty 2026
Nie zwracajcie mi głowy
Wciąż mi się śni podstawówka
Ciekawie dlaczego
I ciekawie dlaczego ciągle śni mi się ta droga, której już nawet nie ma. Która już nawet nie istnieje.
I ostatnio w śnie, śnił mi się dokładnie każdy mój bliski znajomy z Sandomierza
Może ktoś czeka aż się odezwę?
Nauczyłem się już o nich nie martwić, a oni pojawiają się we śnie.
Nie róbcie mi tego, bo pogodziłem się że już was nie ma, a wy kurwa nagle się pojawiacie i opowiadacie co to u was nie słychać.
Mam już tego dość
I was też mam dość, serio
Już nie wracajcie tam do siebie, a nie u mnie w śnie zawracacie mi głowę
7 sty 2026
Sen o szkole podstawowej
Śniła mi się podstawówka
I ci nauczyciele którzy zniszczyli moją osobowość i wiarę w siebie
Śniły mi się sale, do których, z jakiegoś powodu nie mogłem wejść. Kolorowe ściany pomazane jakimiś napisami
Śniła mi się jedna osoba, którą znałem z podstawówki. I śnił mi się ten sklepik szkolny. Ten pan, który tam sprzedawał. Z tego co wiem, już go tam nie mam.
To wszystko się tak szybko zmienia.
Szkołę podstawową skończyłem 12 lat temu
A ja dalej pamiętam, w której sali miałem lekcje. W której sali coś się stało i coś mi odebrano.
Dalej pamiętam te łazienki, do których bałem się wchodzić. Bałem się, że spotkam osoby, których nie chce spotkać.
Śniła mi się również stołówka, do której była bardzo długa kolejka. A obiady kosztowały bardzo dużo, a wcale nie były to duże dania.
Czy to coś znaczy?
Mam to wrócić?
2 sty 2026
Już nie potrzebuje codziennych postów
Już nie potrzebuje dodawać codziennie posty
Już chyba wiele napisał i wyżaliłem się
Trochę dużo we mnie siedziało, bo przez prawie trzy lata dodawałem posty codziennie. Codziennie coś we mnie siedziało, coś co nie do końca wiedziałem jak opisać. Teraz wiem, ze większość napisałem. Odzyskałem większość części siebie
Zrozumiałem, że nie muszę ciągle dążyć do perfekcji. Nie muszę już być sobą sprzed lat, mimo że tęsknię za tamtą osobą. Już nim nie jestem. Jestem kimś innym
I to jest fajne
Fajne jest to że jestem kimś innym. Cieszę się z siebie.
Dlatego już nie codziennie
Ale oczywiste jest to że dalej będę pisał na bloku. Może nie codziennie, ale to zawsze będzie mój pamiętnik.
Boże tak bardzo wam dziękuję za te wszystkie dni
Do zobaczenia w następnym poście ❤️
1 sty 2026
Trochę jeszcze opowieści
Styczeń byl spokojny
Na spokojnie nic ciekawego, nic konkretnego
Luty był ciekawszy, zwiedziłem wiele miejsc na Mazurach i Podlasiu. Naprawdę świetne i ciekawe miejsca. Z historią. Zamieszkałem również z osobą, z którą zacząłeś dzielić życie. Z moją drugą połówką
W marcu byłem na pierwszym koncercie i ostatnim w tym roku. Żałuję że tak mało jeździłem na koncerty, ale jednak mało czasu. Dużo pracy. Dalej zwiedzałem dużo. I wróciłem do fotografii. Na chwilę, ale wróciłem.
W kwietniu, na święta, byłem w Sandomierzu u rodziny. Dużo spędzałem czasu z siostrą, więc było naprawdę miło i przyjemnie. Myślę że w kwietniu zaczęły się moje problemy dotyczące mojej psychiki i życia prywatnego.
W maju wyszła moja druga książka! Więc maj to lekka promocja mojej książki. No i podróże ciąg dalszy. Gdy zbliża się wiosna i lato, nie wyobrażam sobie nie wychodzić. Gdziekolwiek. Ciąg dalszy problemy, które miały zdecydować o tym co dalej. O tym czy dam radę sam czy z nim.
W czerwcu uczyłem się też pływać. I uwaga. Nauczyłem się pływać! Może nie jakoś super zajebiscie, Ale jednak. Już nie boję wypłynąć poza grunt. Wyjechałem również za granicę. Pierwszy raz w życiu byłem za granicą. W Czechach i Słowacji. Było tak wspaniale, że dalej mam w sobie emocje z tym związane. Spałem w aucie, kąpałem się w jeziorze podczas burzy z piorunami! (Nie róbcie tak!). Chodziłem po górach. Naprawdę ten miesiąc był jednym z najlepszych w moim życiu.
Promocja mojej książki trwała dalej.
W czerwcu skończyłem również roczny kurs instruktora terapii uzależnień.
W lipcu zacząłem dostrzegać że moje ciało zmieniło się tak bardzo, ze moje zaburzenia odżywiania się pogłębiły na tyle, że prawie codziennie płakałem. Dalej to się ciągnie, ale staram się z tym walczyć. Nigdy w życiu nie ważyłem tyle ile ważę dalej. Schudłem, ale dalej czuję się źle. Chce z tym walczyć dalej.
Dużo jeździłem na rolkach i zbierałem pokemony. Naprawdę bardzo, bardzo dużo. I tak bardzo żałuję że teraz nie mam takiej możliwości.
Sierpień to był ciężki miesiąc. Naprawdę. Choć to co miało dopiero nastąpić to nic. Mocne wahania. I po raz pierwszy w wakacje nie było mnie w Sandomierzu.
Wrzesień to najgorszy miesiąc z tego zestawienia. Aż ciężko mi o nim pisać i w ogóle wspominać. Wolałbym żeby w ogóle nie istniał. Szary i ponury. Kryzys. Po prostu było najgorzej.
Październik był lepszy, choć niepokój ciągle gdzieś tam w środku był. Już trochę mniej płaczu. Halloween spokojnie.
Listopad to naprawdę dobry miesiąc, pomimo tego że skończyłem 24 lata. Szkoda. Nienawidzę swoich urodzin. Moimi urodzinami to kolejna abstynencja, z której jestem ogromnie dumny. Kupiłem gekony, są świetne. Skończyłem kurs integracji sensorycznej. W listopadzie byłem we Włoszech. Pierwszy raz leciałem samolotem! To było naprawdę przerażające, a zarazem fascynujące. To sprawiło że chce podróżować całe życie.
No a grudzień, to grudzień. Zamotanie przedświąteczne.
Wigilia, święta- wiadomo.
I… szykuje się do wyprowadzki
Przyszły rok chce żeby był jeszcze lepszy, bo ten rok był naprawdę udany. Chyba pierwszy raz serio mogę powiedzieć, że rok był udany. Pozytywny.
Dziękuję za ten rok wszystkim, którzy ze mną byli. Mojej drugiej połówce, siostrze, przyjaciołom, kobitkom z pracy (jesteście wspaniałe). Mam nadzieję że będziecie ze mną w przyszłym roku. Naprawdę dziękuję.
Życzę wszystkim, wszystkiego co najlepsze. Żebyście byli szczęśliwi i zdrowi ❤️
